Następnego dnia atmosfera pomiędzy chłopakami była napięta. Niall z Harrym w ogóle się do siebie nie odzywali ,a Zayn był w fatalnym nastroju.
-Chłopaki nie wiem co się z wami dzieje,ale dzisiejsza próba wyszła strasznie ! Weście się w garść.Idźcie do domu i odpocznijcie-powiedział Simon.
Niall poszedł do mnie poznać mojego tatę(nigdy się nie widzieli ,ponieważ ojciec pracuje za granicą i rzadko kiedy jest tu w domu,a z mamą są w separacji)
Otworzyłam drzwi,tata już był.Bardzo się ucieszyłam.
-Cześć słońce ! -powiedział mocna mnie tuląc.
-Nawet nie wiesz jaka jestem szczęśliwa ,gdy przyjeżdżasz ! Poznaj mojego chłopaka ma na imię Niall
-Dzień dobry panu
-Witaj,słyszałem o twoim zespole,gratulacje i życzę powodzenia,a o tobie Rose też wiem,że trenujesz pod okiem Simon'a Cowell'a,czy to prawda?
-Tak
-Jestem z ciebie dumny!
Ojciec polubił Niall'a.Od razu się dogadali.Wieczorem gdy pojechał do domu,poszłam z tatą do kina,później na miasto.Stęskniłam się za nim,nie był w Londynie od czterech miesięcy,a to bardzo sporo czasu.Minęły trzy dni spędziłam je z rodzicami.Dzisiaj lecę z Katty do Francji na tydzień.Przecież w końcu są wakacje.Rodzice i Niall odprowadzili nas na lotnisko.
-Będę za tobą tęsknić,dzwoń codziennie dobrze ? Kocham cię-powiedział mój ukochany
-Dobrze,ja ciebie też- pocałowaliśmy się.
Pożegnałam się z mamą i tatą,już miałam wchodzić do samolotu,gdy zobaczyłam Harrego.Pomyślałam,że jego przyjście tu nie wróży nic dobrego,ale po chwili przybiegli pozostali członkowie zespołu.Trochę rozmawialiśmy,a chwilę później znalazłyśmy się w samolocie.Lot nie był długi.Nasz hotel był w Paryżu,w jednym z najpiękniejszych miast.Byłyśmy tam już cztery dni,zwiedziłyśmy bardzo dużo miejsc.Wieczorem po całym dniu chodzenia poszłyśmy odpocząć w hotelu.Było świetnie,gdy nagle zadzwonił telefon z tragiczną wiadomością....
________________________________________________________________________
Jeżeli będzie co najmniej 5 komentarzy,to jutro wieczorem dodam kolejny długi rozdział,jeżeli nie to dopiero za parę dni jak przyjadę do domu,bo znowu wyjeżdżam.Każdy komentarz motywuje do jeszcze większej pracy.Naprawdę zależy mi na tym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz