poniedziałek, 10 września 2012

Rozdział 12

Nadszedł wielki dzień,występ zespołu. Usłyszeliśmy 3,2,1 i weszli na scenę. To było fantastyczne przeżycie dla chłopaków. Byli podekscytowani. Jurorom jak i publiczności bardzo się podobało. Przeszli dalej. I tak tydzień za tygodniem. Szkoła,nauka,a co ważniejsze coraz żadziej widywałam 1D. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Kto to ? Oni ...
-Hej,zrobiliśmy ci niespodziankę - krzyczeli
-Cześć - odpowiedziałam
Przywitałam się z nimi. Dużo rozmawialiśmy.
-Jeszcze w ten weekend czeka nas występ,jeśli nam się uda to będziemy w finale - mówił zadowolony Louis
Chwile później,poszliśmy na miasto.Trójka poszła rozdawać autografy (są już bardzo znani i mają sporo fanów,a raczej fanek ) kilka dziewczyn zobaczyło ich i poprosiły o podpisy . Harry został ze mną.
-Wiem o tobie i o Lou - powiedziałam,chodź nie było to łatwe - nie tłumacz się wszystko rozumiem
-Ehhh- westchnął - tak myślałem,że coś wiesz
-Wiem i to dużo. Już rozumiem dlaczego byłeś taki smutny na kręgielni
-Nie mogłem znieść,że Lou i El tak dobrze się bawili,że tak razem !
-No właśnie co z nią ? Przecież on ją zdradza !
-Słuchaj nikt nie może się o tym dowiedzieć okey ? - spytał
-Nie chce kłamać !
-Proszę,to nie takie proste,jak będziemy gotowi to sami wszystko wyjaśnimy,tym bardziej Louis nie chce ranić Eleanor
-Nie chce ranić !? Już ją zranił ! Ale narazie nic nie powiem,lepiej jak sami to między sobą wyjaśnicie
-Ok,dziękuję
Niall,Zayn i Liam wrócili.Muszę się przyzwyczajać,że mój chłopak jest sławny. No właśnie,a co do sławy to Katty jest coraz bardziej zła na Zayn'a,że ten nie poświęca jej zbyt dużo uwagi. Tylko zajmuje się wystepami. Rozumie,iż teraz tak będzie,ale jest jej przykro.Naprawdę próbuję ją wspierać. Tak są razem,było to wiadome od samego początku,że tak będzie.
-My już lecimy,pa i do zobaczenia - pożegnali się
-Wy idzcie,ja do was zaraz dojdę - powiedział Niall
-Mam nadzieję,gdy już "X-Factor" się skończy to spędzimy kilka dni razem,tylko ja i ty
-No ja też mam taką nadzieje,tęsknię za tobą.Brakuje mi tych chwil,kiedy spędzaliśmy je chodząc wieczorem po mieście lub przy dobrym filmie w domu...
-Mi też
-Niall ! Chodz już - krzyknął Liam
-Lecę,papa,będę codziennie dzwonił- mocno mnie przytulił i pobiegł
Gdy już wracałam do domu,spotkałam Katty.
-Hej ! Co tam ? -spytałam
-Ok,a u ciebie ?
-Właśnie widziałam się z chłopakami
-Co ?! Zayn mnie nawet nie poinformował,że tu będzie !
Zayn przyjeżdżał do Katty,nawet częściej niż Niall do mnie.
-On cię naprawdę kocha,bardzo się stara,tylko ty tego nie doceniasz ! Czy zawsze chłopaki muszą być na twoje skinienie i robić to co ty chcesz ? - wytknęłam jej
-Słucham ?
-Katty,przepraszam
-Nic nie mów - i poszła
To była nasza pierwsza kłótnia,pierwsza nasza kłótnia w życiu . Nie chciałam jej zranić,ale to prawda i troche mnie to wkurza.
Było źle,niedojść,że ostatnio olałam szkołe,z Niallem prawie się nie widuję,to jeszcze to. Poszłam do domu,wieczorem wszystko sobie przemyślałam.

Następnego dnia przeprosiłam ją,wybaczyła mi,ale nadal była trochę zła .
Dziś był dzień w którym One Direction miało dostać się do finału.
Czytają werdykt. I co ? Niestety odpadli ! Zajęli 3miejsce.Byli załamani.Pocieszałam Niall'a przez około tydzień.Strasznie był wkurzony.Ale wkońcu trzeba iść dalej,sam mi to mówił po śmierci ojca.
Minęło kilka dni. I chodz nie udało im się w " X-Factor" to dostali kontrakt na nagranie płyty. Chcieliśmy to uczcić.Wybraliśmy się na mecz koszykówki do pobliskiej szkoły.Okazało się,że w jednej z drużyn gra Nick.Nie miała z nim ostatnio kontaktu . Sama nie wiem dlaczego i tak już miała dużo na głowie.
-Hej,wy tutaj ? -spytał
-Cześć,nie wiedzieliśmy,że tu grasz? -powiedział Niall
-Ale dobrze cię widzieć- dodałam
-Trzymajcie kciuki
Niall jak to on poszedł po jedzenie. Chwile jeszcze gadałam ze swoim byłym.
-Wygram to dla ciebie Rose - powiedział  i odszedł do swojej drużyny.
Zdziwiłam się,gdy to usłyszałam,myślałam,że mu przeszło.
Oglądaliśmy z ciekawością,ale widać było po minie Niall'a,że mimo wszystko najchętniej wyszedł by z tąd.Pojedynek zakończył się zwycięstwem,zespołu Nick'a. Pogratulowaliśmy mu  i szybko poszliśmy,ponieważ Nialler nie chciał przebywać w towarzystwie jego. Odprowadził mnie do domu,a później zadzwoniła Katty:
-Wiedziałam ! - powiedziała w złości
-Co się stało ? -spytałam zaciekawiona
-Byłam w centrum miasta i widziałam Zayn'a z jakąś laską !
-Spokojnie.może to była fanka
-Napewno nie!
-Uspokuj się ! Wyjaśnij z nim to wszystko
-Już do niego napisałam,że z nami koniec
-Zrywasz z nim smsem ?
-Tak,sam na to zasłużył !
-Ohhh Katty,nie wiem czy to dobra decyzja
-Tak dobra, jutro pogadamy,narazie ! -powiedziała zapłakana
Chwilę pózniej dostałam sms'a od Harrego:
                     Lou mnie ignoruje ! Ciągle jest z Eleanor. Co mam robić ?
Dlaczego wszyscy jak z problemami to do mnie ? Mam dość swoich. To moi przyjaciele,ale bez przesady.
Odpisałam mu:
                    Harry,spokojnie,pogadaj z nim. Nie popełniaj pochopnie decyzji.Jestem zmęczona,zadzwonie jutro.papa...
Nie wiedziałam co mam mu odpowiedzieć. Nie popierałam tego,że ukrywają swój związek,no ale cóz mogłam zrobic?

_____________________________________________________
Przepraszam za błedy i za to,że wogóle ostatnio nie pisałam,ale nie miałam pomysłów :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz