Uradowana,iż to na pewno Niall,otwieram je a tu Harry z pudełkiem czekoladek w ręku.
-Witaj,proszę wejdź,a gdzie reszta?-spytałam
-Hej,Liam i Louis pojechali do miasta,Zayn do Perry,a Niall został dłużej u Simon'a,bo uczy się grać na gitarze nowych piosenek.
-O,cześć Harry!-krzyknęła Katty
-A ty co tu robisz?
-Oglądałyśmy film-wtrąciłam szybko.
-Aha,mam dla was coś słodkiego,proszę
-Dziękujemy,a więc daj bluzę,może coś wszyscy razem obejrzymy?-powiedziałam
-Chętnie
Włączyłam film,Katty poszła nalać picie.Gdy w pewnej chwili Harry objął mnie.Był słodki,ale nie mogę pozwolić na to żeby mnie podrywał.Byłam zszokowana,że pozwala sobie na takie rzeczy wiedząc,że mam Niall'a.Szybko wstałam i wściekła powiedziałam:
-Co ty robisz?! Oszalałeś?
-Nie mogę się powstrzymać
-To po prostu przechodzi wszelkie granice.Mam już chłopaka,tym bardziej jest nim twój najlepszy przyjaciel
-Tak,wiem,ale to nie ja,samo jakoś tak wyszło-mówił zakłopotany
Naszą kłótnię przerwała wchodząca do pokoju Katty
-Coś się stało
-Nie nic-odpowiedziałam
-Ja juz pójdę
-Dlaczego,nawet nie dokończyliśmy filmu-spytała Katty
-Wiem,wiem,ale już pora na mnie,narazie i przepraszam Rose.
Gdy Hazza wyszedł,Katty była ciekawa za co mnie przepraszał i dlaczego się kłociliśmy,lecz ja nie chciałam nic mówić,wolałam sobie wszystko jeszcze raz przemyśleć.Wieczorem zadzwonił Niall,że nie może przyjść,bo ma dużo pracy.A ja właśnie teraz go potrzebowałam..
Następnego dnia spotkałam się z Niallem i razem z jego zespołem pojechaliśmy na próbę.Poznałam Simon'a,a więc był to naprawdę zaszczyt spotkać taką gwiazdę jak on.Opowiedziałam mu,że ja również zajmuję się muzyką,on zaś mówił o show-biznesie.Chopaki ćwiczyli,a juror mówił im co mają poprawić i takie tam.Była przerwa,wszyscy poszli na lunch,a ja stanęłam na tej pięknej,ogromnej scenie.Wzięłam gitarę Niall'a i próbowałam coś zagrać.Dźwięk rozchodził się po całej sali,dlatego przestałam,bo jeszcze ktoś mógłby mnie usłyszeć i dopiero wtedy "najadłabym" się wstydu.Na zapleczu Harry głośno krzyczał:
-Jak teraz nie spróbujesz,to może nigdy nie będziesz miała okazji być w tym miejscu.Uwierz w siebie,ja w ciebie wierzę
Te słowa dodały mi otuchy.Na co dzień nie wyrużniałam sie zabardzo.
Hazza ma rację-pomyślałam
Słowa pojawiły się nagle,właśnie teraz miałam wenę.Zapisała szybko tekst,nuty i miałam gotową piosenkę.Śpiewałam i grałam.To było niesamowite uczucie,choć na widowni nikogo nie było czułam kogoś obecnośc.Wkońcu odezwał sie:
-Masz talent,wielki talent,nie zmarnuj go,pracuj dalej,pomogę ci się rozwijać muzycznie-powiedział Simon
-Naprawdę? Ale ja teraz tak po prostu,dla siebie zagrałam
-Rose,ta piosenka była świetna
-Bardzo dziękuję
-Przychodź do studia razem z chłopakami,też będziesz ćwiczyła,a teraz idę coś zjeść.Do zobaczenia.
Byłam naprawdę szczęśliwa.Podbiegł Harry tuląc mnie i mówiąc:
-A nie mówiłem?
Mocno przytuliłam sie do niego zapominając o całym świecie.Popatrzyłam mu w oczy,a on pocałował mnie w policzek.
-Udało się,Harry udało!
-To było oczywiste,Rose jesteś niesamowita.
Potem cała piatka zawiozła mnie do domu.W samochodzie byłam bardzo przejęta wypowiedzią jednego z jurorów,ale także zdałam sobię sprawę,że wczoraj kłóciłam się z Harrym,krzyczałam na niego,a dziś coś we mnie pękło,i poddałam się mu,pocałował mnie.Sytuacja robiła się coraz bardziej skąplikowana.
środa, 27 czerwca 2012
środa, 20 czerwca 2012
Rozdział 5
Prawię całą noc nie spałam,obudziłam się koło 9.00. Zeszłam na dół,moja mama zrobiła nam śniadanie,które położyła na tacy. Wzięłam ją zaniosłam do Katty,która nadal nie mogła się po wczorajszym otrząsnąć.
-Katty,damy radę.Pomogę ci,jest wiele innych facetów-powiedziałam
-Tak,wiem,ale Zayn był jedyny w swoim rodzaju,jest boski,zabawny, i pięknie śpiewa.Tylko wybrał sobie taką dziewczynę..
-Nie przesadzaj,nawet jej nie znasz
-Dziękuję,ale mnie nie pocieszasz ! -wykrzyknęła
-Przepraszam,choć zjedz śniadanie
-Nie chce jeść,pozwól mi jeszcze trochę poleżeć
-Dobrze
I wyszłam,zamykając za sobą drzwi od pokoju.Była w fatalnym stanie,jeszcze nigdy jej taką nie widziałam.Nie przejmowała się chłopakami.Robiła co chciała,zawsze była radosna,uśmiechnięta i pełna zapału do życia a teraz,jedno wielkie nieszczęście.Schodziłam po schodach,gdy usłyszałam pukanie do drzwi.Otworzyłam je i stał tam mój ukochany.Od razu rzuciłam mu się w ramiona.
-Cześć kochanie i jak się trzyma Katty?-spytał
-Jest źle,gorzej niż podejżewałam
-No to słabo,bardzo chciałbym być tu z tobą i pomóc Katty,ale nie mogę,wybacz,ponieważ jedziemy do Simon'a.U niego będziemy ćwiczyć.Naprawdę przepraszam,ale obiecałem,że będę.
-Oczywiście,rozumiem cię,ale i tak przyjaciółka woli być teraz sama
-To ja już idę,pamiętaj,że cię kocham - powiedział i dając mi buziaka pobiegł do auta.
Usiadłam na kanapę,byłam niewyspana.W pewnej chwili obok mnie siedziała już Katty.
-Kto to był ? -spytała
-Niall
-Aha,ciesz się,że masz takiego kochającego chłopaka,jest wspaniały.A ja postanowiłam się myśleć już o Zaynie choć będzie trudno,ale postaram się.Może wybrałybyśmy się na zakupy?-
-Dobry pomysł,pójdziemy do tej nowej galerii-powiedziałam
-Fantastycznie-odpowiedziała uradowana
Szybko się wyszykowałyśmy i w mgnieniu oka byłyśmy już w galerii.Pierwsze co to poszłyśmy do sklepu z ubraniami,kupiłyśmy sobie parę bluzek,a Katty jeszcze pomarańczowe rurki.Potem czekał na nas sklep z biżuterią.Później odwiedziłyśmy jeszcze trochę innych sklepów i tak minęły dwie godziny.Wróciłyśmy do domu,jeszcze bardziej zmęczone,ale byłam szczęśliwa,że w końcu dostrzegłam u Katty uśmiech.Następnie oglądałyśmy bardzo śmieszną komedię i plotkowałyśmy.Była już 17.00 i znowu ktoś zapukał do drzwi.Uradowana,iż to na pewno Niall,otwieram je a tu ...
-Katty,damy radę.Pomogę ci,jest wiele innych facetów-powiedziałam
-Tak,wiem,ale Zayn był jedyny w swoim rodzaju,jest boski,zabawny, i pięknie śpiewa.Tylko wybrał sobie taką dziewczynę..
-Nie przesadzaj,nawet jej nie znasz
-Dziękuję,ale mnie nie pocieszasz ! -wykrzyknęła
-Przepraszam,choć zjedz śniadanie
-Nie chce jeść,pozwól mi jeszcze trochę poleżeć
-Dobrze
I wyszłam,zamykając za sobą drzwi od pokoju.Była w fatalnym stanie,jeszcze nigdy jej taką nie widziałam.Nie przejmowała się chłopakami.Robiła co chciała,zawsze była radosna,uśmiechnięta i pełna zapału do życia a teraz,jedno wielkie nieszczęście.Schodziłam po schodach,gdy usłyszałam pukanie do drzwi.Otworzyłam je i stał tam mój ukochany.Od razu rzuciłam mu się w ramiona.
-Cześć kochanie i jak się trzyma Katty?-spytał
-Jest źle,gorzej niż podejżewałam
-No to słabo,bardzo chciałbym być tu z tobą i pomóc Katty,ale nie mogę,wybacz,ponieważ jedziemy do Simon'a.U niego będziemy ćwiczyć.Naprawdę przepraszam,ale obiecałem,że będę.
-Oczywiście,rozumiem cię,ale i tak przyjaciółka woli być teraz sama
-To ja już idę,pamiętaj,że cię kocham - powiedział i dając mi buziaka pobiegł do auta.
Usiadłam na kanapę,byłam niewyspana.W pewnej chwili obok mnie siedziała już Katty.
-Kto to był ? -spytała
-Niall
-Aha,ciesz się,że masz takiego kochającego chłopaka,jest wspaniały.A ja postanowiłam się myśleć już o Zaynie choć będzie trudno,ale postaram się.Może wybrałybyśmy się na zakupy?-
-Dobry pomysł,pójdziemy do tej nowej galerii-powiedziałam
-Fantastycznie-odpowiedziała uradowana
Szybko się wyszykowałyśmy i w mgnieniu oka byłyśmy już w galerii.Pierwsze co to poszłyśmy do sklepu z ubraniami,kupiłyśmy sobie parę bluzek,a Katty jeszcze pomarańczowe rurki.Potem czekał na nas sklep z biżuterią.Później odwiedziłyśmy jeszcze trochę innych sklepów i tak minęły dwie godziny.Wróciłyśmy do domu,jeszcze bardziej zmęczone,ale byłam szczęśliwa,że w końcu dostrzegłam u Katty uśmiech.Następnie oglądałyśmy bardzo śmieszną komedię i plotkowałyśmy.Była już 17.00 i znowu ktoś zapukał do drzwi.Uradowana,iż to na pewno Niall,otwieram je a tu ...
czwartek, 14 czerwca 2012
Rozdział 4
Weszliśmy do wielkiego studia. Chłopaki zapisali się na przesłuchanie.Bardzo długo czekaliśmy,bo było parę tysięcy ludzi.Usłyszeliśmy numer 350 to był ich numer.Weszli na scenę,wszystkie światła padły prosto na nich powiedzieli kilka słów o sobie i zaczęli śpiewać "One thing". Występ wypadł im bardzo dobrze,ale wszystko zależało od jurorów.Wszyscy byli na tak. Simon powiedział,że są wyjątkowi i bierze ich pod swoje skrzydła.Gdy zeszli ze sceny byli tak szczęśliwi,że wszędzie biegali i krzyczeli.Po prostu nie mogli uwierzyć,że przed chwilą spełniło się ich marzenie.Wiedzieli,że będą musieli teraz dużo ćwiczyć,żeby dostać się na występ na żywo. Później pojechaliśmy do domu Zayn'a,urządził tam imprezę.Było dużo ludzi,połowy nie znałam,ponieważ nie byli z mojej szkoły.W pewnej chwili weszła dziewczyna.Miała za dużo tapety na twarzy,ale była ładna.Nigdy w życiu jej nie widziałam..Gdy podbiegł do niej Zayn zaczęli się całować.Żaden z chłopaków z zespołu nie mówił mi,że ma dziewczynę.Niall podszedł do mnie i powiedział:
-To jest dziewczyna Zayn'a,a ja dopiero wczoraj się o tym dowiedziałem ,bo tak to byli tylko przyjaciółmi.
-Aha,a czy jeszcze któryś z chłopaków z twojego zespołu ma dziewczynę?-spytałam
-Tak,Liam i Louis,tylko Harry jest singlem
-Naprawdę!? Dlaczego mi wcześniej nie powiedziałeś?
-To miało zostać między nami,ale jesteś moją dziewczyną i nie chcę nic przed tobą ukrywać i oni o tym wiedzą.Wiem,że mogę ci zaufać.Kocham cię.
-Ja ciebie też
Niall mnie przytulił.Gdy byłam w jego objęciach zastanawiałam się czy nie powiedzieć mu o sms'ie od Harrego,ale pomyślałam,że mogłoby to popsuć między nimi relacje.W końcu nie wiedziałam jak Niall'er zareagowałby na tą wieść. W pewnym Momocie usłyszałam Zayn'a:
-Cześć gołąbeczki,Rose poznaj moją dziewczynę
-Witaj miło cię poznać jestem Perry
Witając się z nią podałam jej rękę.Wydawała się dość miła,choć nie byłam do niej jakoś bardzo przekonana.Chwile rozmawiałyśmy,gdy sobie przypomniałam,iż moja najlepsza przyjaciółka też jest na tym przyjęciu,a Malik spodobał się jej.Powiedziałam Perry,że muszę iść do łazienki.Pobiegłam szukać Katty.Nie mogłam jej znaleźć,dzwoniłam,pisałam, a i tak nie dawała żadnego znaku życia.Przestraszona opowiedziałam wszystko Niall'owi.Dostrzegłam ją siedzącą na ławce przed domem.Podeszłam do niej i od razu ją przytuliłam.Płakała,cały makijaż miała rozmazany.Choć makijaż nie był w tej chwili ważny,
-Katty,tak mi przykro-powiedziałam,również prawie płacząc,bo jak tak na nią patrzyłam jak cierpi to od razu zrobiło mi się przykro.
-Rose,co ja mam zrobić? Wiesz,że miałam dużo chłopaków,najdłuższy mój związek trwał dwa miesiące,ale do Zayn'a czułam coś innego.Chyba się zakochałam,nieszczęśliwie zakochałam,ponieważ ma już dziewczynę-ledwo z siebie wydusiła te zdania
-Nie martw się jestem z tobą,ale coś zaiskrzyło między wami,nawet się przytulaliście,więc jak on mógł coś takiego tobie zrobić
Byłam zła na Malik'a,lecz przypomniałam sobie co Niall powiedział,że chodzą ze sobą od wczoraj,a tak to byli tylko przyjaciółmi.Co na pewno było nieprawdą.
-Katty,chodź stąd,pojedziemy do mnie.Okey?-spytałam
-Ale Niall na ciebie czeka-powiedziała
-On zrozumie,poproszę go,żeby nas zawiózł
-Dobrze,proszę jedźmy już nie chcę tu być-wykrzyknęła
Niall zawiózł nas do domu.Mama pozwoliła Katty zostać u mnie na noc.Do 2 w nocy płakała.Było mi jej strasznie szkoda.Nie wiedziałam co robić,przecież to Zayn jest przyjacielem mojego chłopaka,jest z nim w zespole,więc będę widywała go bardzo często.Wiedziałam tylko jedno,że nie mogę zostawić przyjaciółki samej z tym wszystkim,muszę ją wspierać.
-To jest dziewczyna Zayn'a,a ja dopiero wczoraj się o tym dowiedziałem ,bo tak to byli tylko przyjaciółmi.
-Aha,a czy jeszcze któryś z chłopaków z twojego zespołu ma dziewczynę?-spytałam
-Tak,Liam i Louis,tylko Harry jest singlem
-Naprawdę!? Dlaczego mi wcześniej nie powiedziałeś?
-To miało zostać między nami,ale jesteś moją dziewczyną i nie chcę nic przed tobą ukrywać i oni o tym wiedzą.Wiem,że mogę ci zaufać.Kocham cię.
-Ja ciebie też
Niall mnie przytulił.Gdy byłam w jego objęciach zastanawiałam się czy nie powiedzieć mu o sms'ie od Harrego,ale pomyślałam,że mogłoby to popsuć między nimi relacje.W końcu nie wiedziałam jak Niall'er zareagowałby na tą wieść. W pewnym Momocie usłyszałam Zayn'a:
-Cześć gołąbeczki,Rose poznaj moją dziewczynę
-Witaj miło cię poznać jestem Perry
Witając się z nią podałam jej rękę.Wydawała się dość miła,choć nie byłam do niej jakoś bardzo przekonana.Chwile rozmawiałyśmy,gdy sobie przypomniałam,iż moja najlepsza przyjaciółka też jest na tym przyjęciu,a Malik spodobał się jej.Powiedziałam Perry,że muszę iść do łazienki.Pobiegłam szukać Katty.Nie mogłam jej znaleźć,dzwoniłam,pisałam, a i tak nie dawała żadnego znaku życia.Przestraszona opowiedziałam wszystko Niall'owi.Dostrzegłam ją siedzącą na ławce przed domem.Podeszłam do niej i od razu ją przytuliłam.Płakała,cały makijaż miała rozmazany.Choć makijaż nie był w tej chwili ważny,
-Katty,tak mi przykro-powiedziałam,również prawie płacząc,bo jak tak na nią patrzyłam jak cierpi to od razu zrobiło mi się przykro.
-Rose,co ja mam zrobić? Wiesz,że miałam dużo chłopaków,najdłuższy mój związek trwał dwa miesiące,ale do Zayn'a czułam coś innego.Chyba się zakochałam,nieszczęśliwie zakochałam,ponieważ ma już dziewczynę-ledwo z siebie wydusiła te zdania
-Nie martw się jestem z tobą,ale coś zaiskrzyło między wami,nawet się przytulaliście,więc jak on mógł coś takiego tobie zrobić
Byłam zła na Malik'a,lecz przypomniałam sobie co Niall powiedział,że chodzą ze sobą od wczoraj,a tak to byli tylko przyjaciółmi.Co na pewno było nieprawdą.
-Katty,chodź stąd,pojedziemy do mnie.Okey?-spytałam
-Ale Niall na ciebie czeka-powiedziała
-On zrozumie,poproszę go,żeby nas zawiózł
-Dobrze,proszę jedźmy już nie chcę tu być-wykrzyknęła
Niall zawiózł nas do domu.Mama pozwoliła Katty zostać u mnie na noc.Do 2 w nocy płakała.Było mi jej strasznie szkoda.Nie wiedziałam co robić,przecież to Zayn jest przyjacielem mojego chłopaka,jest z nim w zespole,więc będę widywała go bardzo często.Wiedziałam tylko jedno,że nie mogę zostawić przyjaciółki samej z tym wszystkim,muszę ją wspierać.
Rozdział 3
Minęły dwa tygodnie.Bardzo zżyłam się z Niall'em i jego paczką. Katty poznała chłopaków i chyba Zayn wpadł jej w oko. Dziś był 29 czerwca co oznacza zakończenie roku szkolnego,ale dzisiaj byłam również umówiona z Niall'em na romantyczną kolacje. Właśnie jest apel,pani rozdaje świadectwa.Co trwało,aż godzinę.Później wracałyśmy do domu,przyjaciółka miała mi pomóc wybrać sukienkę na dzisiejsze spotkanie. Była już 19.00 zaraz Niall'er miał po mnie przyjechać.Byłam tak podniecona,że ze szczęścia ciągle się śmiałam. Usłyszałam głośne trąbienie samochodu,to on już jest.Wyszłam z domu i podbiegłam do samochodu.Niall stał obok niego w
pięknym,eleganckim,czarnym garniturze,z ułożonymi włosami na żel. Przytuliliśmy się na powitanie.
-Witaj,miło cię widzieć.Pięknie wyglądasz-powiedział
-Dziękuję,jak zakończenie roku szkolnego?-spytałam
-Dobrze.Z chłopakami mieliśmy takie same średnie tylko Liam miał najwyższą i dostał stypendium.
Uśmiechnęłam się,to prawda Liam jest porządny,systematyczny i chyba najbardziej odpowiedzialny z całej piątki.
-To jak jedziemy?
-No pewnie-odpowiedziałam
Otworzył mi drzwi i pojechaliśmy.Restauracja była ogromna.Zjedliśmy kolację i poszliśmy na spacer,do parku w którym się pierwszy raz poznaliśmy.Wziął mnie za rękę,potem objął i mocno przyciągnął do siebie.W jego ramionach było mi jak w niebie.
-Chciałbym zadać ci jedno ważne pytanie-powiedział
-No to mów
-Czy zgodziłabyś się ze mną być?-spytał
-Oczywiście,że tak.Kocham cię
-Ja ciebie też i to tak bardzo,bardzo mocno
Wciąż trzymając mnie w objęciach ,całowaliśmy się.Było cudownie.Gdy nagle zobaczyliśmy Harrego.
-Harry !!! Co ty tu robisz?-spytał zdziwiony Niall
-Ohhh,przepraszam,ale się zgubiłem
Mnie jak i również Niall'a ta odpowiedź zdziwiła,ponieważ był tu już nie raz i nie mógł się zgubić.
-Już sobie pójdę,jeszcze raz przepraszam,że wam przeszkodziłem
Gdy się oddalał,a Niall na niego nie patrzył puścił mi oko.Co on se myśli,przecież teraz jestem z Niall'em .Wiedziałam,że zrobił to specjalnie.
-Sorry,za niego,on czasami tak ma-powiedział Niall
-Nic się nie stało
Odwiózł mnie do domu,odprowadził do samych drzwi i całując mnie,pożegnał się mówiąc: "Kocham cię".Poszłam do pokoju,wzięłam komórkę i dostałam sms'a od Styles'a:
Jak cię pierwszy raz zobaczyłem,mowę mi odjęło,a teraz jak cię z nim ujrzałem to strasznie mnie to zdenerwowało.
Nie wiedziałam co mam myśleć.Postanowiłam olać to,ponieważ kocham Niall'a i chce być mu wierna. Z samego rana razem z Katty pojechałyśmy do Niall'era,ale byli również chłopacy.Katty flirtowała z Zayn'em,a ja rozmawiałam z moim chłopakiem.Później Niall poszedł przygotować coś do picia.Harry znowu się na mnie patrzył z tą jego słodką minką.Zauważyłam też,że Louis patrzy się na Styles'a trochę z gniewem w oczach,za to że Harry zwraca na mnie tyle uwagi.Cała piątka chciała nam coś ogłosić.
-Jak wiecie gramy i śpiewamy ze sobą już od dłuższego czasu-zaczął mówić Liam
-Wczoraj uznaliśmy,że założymy zespół o nazwie "One Direction"-dodał Niall
-Niedługo są przesłuchania do kolejnej edycji " X-Factor'a" i my chcemy się zgłosić i sprawdzić się czy to co robimy ma sens-opowiadał dalej Harry
-Przesłuchanie jest już jutro,więc chcemy,żebyś ty i Katty poszły tam razem z nami-powiedział Zayn
-Oczywiście-krzyknęłyśmy
Zayn zamówił pizze i świętowaliśmy zakończenie roku szkolnego,a może kto wie,że właśnie narodził się wielki zespół...
pięknym,eleganckim,czarnym garniturze,z ułożonymi włosami na żel. Przytuliliśmy się na powitanie.
-Witaj,miło cię widzieć.Pięknie wyglądasz-powiedział
-Dziękuję,jak zakończenie roku szkolnego?-spytałam
-Dobrze.Z chłopakami mieliśmy takie same średnie tylko Liam miał najwyższą i dostał stypendium.
Uśmiechnęłam się,to prawda Liam jest porządny,systematyczny i chyba najbardziej odpowiedzialny z całej piątki.
-To jak jedziemy?
-No pewnie-odpowiedziałam
Otworzył mi drzwi i pojechaliśmy.Restauracja była ogromna.Zjedliśmy kolację i poszliśmy na spacer,do parku w którym się pierwszy raz poznaliśmy.Wziął mnie za rękę,potem objął i mocno przyciągnął do siebie.W jego ramionach było mi jak w niebie.
-Chciałbym zadać ci jedno ważne pytanie-powiedział
-No to mów
-Czy zgodziłabyś się ze mną być?-spytał
-Oczywiście,że tak.Kocham cię
-Ja ciebie też i to tak bardzo,bardzo mocno
Wciąż trzymając mnie w objęciach ,całowaliśmy się.Było cudownie.Gdy nagle zobaczyliśmy Harrego.
-Harry !!! Co ty tu robisz?-spytał zdziwiony Niall
-Ohhh,przepraszam,ale się zgubiłem
Mnie jak i również Niall'a ta odpowiedź zdziwiła,ponieważ był tu już nie raz i nie mógł się zgubić.
-Już sobie pójdę,jeszcze raz przepraszam,że wam przeszkodziłem
Gdy się oddalał,a Niall na niego nie patrzył puścił mi oko.Co on se myśli,przecież teraz jestem z Niall'em .Wiedziałam,że zrobił to specjalnie.
-Sorry,za niego,on czasami tak ma-powiedział Niall
-Nic się nie stało
Odwiózł mnie do domu,odprowadził do samych drzwi i całując mnie,pożegnał się mówiąc: "Kocham cię".Poszłam do pokoju,wzięłam komórkę i dostałam sms'a od Styles'a:
Jak cię pierwszy raz zobaczyłem,mowę mi odjęło,a teraz jak cię z nim ujrzałem to strasznie mnie to zdenerwowało.
Nie wiedziałam co mam myśleć.Postanowiłam olać to,ponieważ kocham Niall'a i chce być mu wierna. Z samego rana razem z Katty pojechałyśmy do Niall'era,ale byli również chłopacy.Katty flirtowała z Zayn'em,a ja rozmawiałam z moim chłopakiem.Później Niall poszedł przygotować coś do picia.Harry znowu się na mnie patrzył z tą jego słodką minką.Zauważyłam też,że Louis patrzy się na Styles'a trochę z gniewem w oczach,za to że Harry zwraca na mnie tyle uwagi.Cała piątka chciała nam coś ogłosić.
-Jak wiecie gramy i śpiewamy ze sobą już od dłuższego czasu-zaczął mówić Liam
-Wczoraj uznaliśmy,że założymy zespół o nazwie "One Direction"-dodał Niall
-Niedługo są przesłuchania do kolejnej edycji " X-Factor'a" i my chcemy się zgłosić i sprawdzić się czy to co robimy ma sens-opowiadał dalej Harry
-Przesłuchanie jest już jutro,więc chcemy,żebyś ty i Katty poszły tam razem z nami-powiedział Zayn
-Oczywiście-krzyknęłyśmy
Zayn zamówił pizze i świętowaliśmy zakończenie roku szkolnego,a może kto wie,że właśnie narodził się wielki zespół...
wtorek, 12 czerwca 2012
Rozdział 2
Dzień jak co dzień, jestem w szkole. W tej chwili mam ostatnią bardzo,ale to bardzo nudną lekcję informatyki. Weszłam na Facebooka, i zaczęłam szukać tego Niall'a,ale nie wiedziałam przecierz, jak ma na nazwisko,więc nie udało mi się znaleźć go na,żadnych z portali społecznościowych. Wróciłam do domu,żuciłam torbę w kąt i wzięłam się do komponowania. Nic nie mogłam wymyślić,bo po głowie ciągle latały mi myśli o muzyku. Chwilę później,wyszłam z domu i poszłam do parku tam gdzie wczoraj. Usiadłam dokładnie w tym samym miejscu. Czekałam,czekałam,ale po Niall'u ani śladu. Zmartwiłam się. Już miałam iść,gdy usłyszałam:
-Cześć,bardzo przepraszam,że się spóźniłem,ale przyjaciele mnie zatrzymali-powiedział zmęczony.
Dobrze,nic się nie stało-opowiedziałam.
Długo rozmawialiśmy,o jego i mojej rodzinie,o szkole,zainteresowaniach i o przyjaciołach. Okazało się,że ma czworo swoich najlepszych przyjaciół,których poznał,gdy był na widowni brytyjskiego "X-Factor'a". Oni również,oglądali na żywo zmagania uczestników.A są nimi: Harry,Louis,Zayn i Liam. Dobrze nam się dyskutowało,lecz moja mama zadzwoniła i kazała mi wracać do domu na obiad i pouczyć się trochę na jutrzejszy sprawdzian z matematyki. Niall'er dał mi swój numer telefonu. Żegnając się pocałował mnie w policzek. Nic nie odpowiadając na ten jego romantyczny gest,pobiegłam do domu. Zjadłam kolację i dostałam sms'a od Niall'a,w którym napisał :
Nie mogę przestać o tobie myśleć.
W pewnej chwili mama zabrała mi komórkę z ręki i powiedziała,że mam się uczyć,bo zostały tylko dwa tygodnie do wakacji. Prosiłam ją,żeby mi oddała,bo tak bardzo chciałam popisać z uroczym blondynem. Byłam zła na mamę. Jak tu się uczyć algebry,wiedząc,że jeden z najładniejszych ciach do mnie napisał. Wybiła 23:00,odzyskałam telefon. Było 25 nieodebranych połączeń.Zastanowiłam się czy do niego napisać,ponieważ jest dość późno i może położył się spać.
-Odpisze mu rano-pomyślałam.
Wstałam z samego rana i wyszłam wcześniej do szkoły,żeby Katty moja najlepsza przyjaciółka wytłumaczyła mi jedno zadanie.Tak naprawdę był to tylko pretekst,żeby wcześniej wyjść. Chciałam porozmawiać o Niall'u. Gdy to usłyszała była zaskoczona,ale bardzo chciała go poznać.
-Ohhh,jaka szkoda że nie chodzi z nami do liceum-pomyślałam
Jest w liceum oddalonego od mojego domu o 15 km. Zadzwonił dzwonek,pierwsza lekcja i od razu sprawdzian z matematyki. W tej samej chwili dostałam sms'a:
Powodzenia na teście.
Bardzo się ucieszyłam,że znowu napisał. Odpisałam mu:
Dziękuję :*
Znowu napisał:
Zobaczymy się później.Już idź na lekcje, bo się spóźnisz. Do zobaczenia...
I popędziłam do klasy. Sprawdzian dość dobrze mi poszedł. Skończyłyśmy lekcje.Czekałam na Katty,bo miałam z nią wracać do domu. Katty przybiegła do mnie szybko, mówiąc:
-Zobacz,tam stoi boski blondyn.
Spojrzałam i tak to był Niall.
-To jest Niall,ten chłopak o ,którym ci opowiadałam.
Przyjaciółka zdziwiona,popatrzyła i poklepała mnie po plecach.
-Rose,może lepiej jak wrócę dzisiaj sama do domu,a wy se pogadajcie-powiedziała
-Katty,ale nie musisz,nie wiadomo czy przyszedł do mnie-odparłam
-Jasne,jasne,idź już-powiedziała i odeszła,machając mi na pożegnanie.
Podeszłam do niego.A on uszczęśliwiony przytulił mnie mówiąc:
-Hej,pamiętasz jak się poznaliśmy i grałem "What makes you beautiful" ?-spytał
-Tak
-Więc postanowiliśmy z chłopakami ją zaśpiewać.Ja akurat będę grał na gitarze.
-To świetny pomysł-powiedziałam
-Chciałbym,abyś poznała moich przyjaciół i wysłuchała jak brzmimy.No to co zgodzisz się?
-Jasne i tak nie mam nic ciekawego do roboty
-To fantastycznie,wsiadaj do auta-powiedział z przejęciem
Jechaliśmy jakieś 20minut.Po drodze rozmawiając.Wysiedliśmy obok pięknego,dużego domu Niall'a.Weszliśmy do niego.W domu było bardzo ładnie i przytulnie.W powietrzu unosił się przepiękny zapach owoców.
-Siema wszystkim.Przywitajcie Rose- powiedział Niall'er
-Hej-odpowiedzieli hurem
-To Harry,Zayn,Louis i Liam-zaczął ich przedstawić
Byli bardzo mili,i mega przystojni.Zayn na pewno spodobałby się Katty.Ale tylko w spojrzeniu Harrego zobaczyłam coś ujmującego,a na dodatek ciągle się na mnie patrzył.Moje rozmyślenia przerwał krzyczący Louis:
-Chodźcie zaśpiewajmy to nareszcie
I wszyscy usiedli na dużej sofie.Niall zaczął przepięknie grać.Liam zaczął śpiewać,a potem reszta.Naprawdę to było świetne. Cała piątka miała wielki talent.Gdy już skończyli grać,zapytali:
-Podobało się
-Oczywiście,było cudnie
Niall uśmiechnął się i mnie przytulił.
-Hmm,a więc to jest ta Rose,o której nam tyle opowiadałeś-odezwał się Zayn
Zaważyłam jak Niall się zawstydził i lekko pchnął Zayna. Louis opowiedział parę śmiesznych żartów.Zjedliśmy ciasto.Chłopcy byli naprawdę zabawni.Lecz musiałam już wracać do domu. Blondyn mnie odwiózł. Potem chwile staliśmy przed moim domem.
-Dobrze czuję się w twoim towarzystwie.Bardzo,bardzo cię lubię-powiedział
-Ja ciebie też
Była chwila milczenia i moje i jego usta zaczęły się przybliżać,aż wkońcu nasze wargi zetknęły się.Gdy się całowaliśmy poczułam motyle w brzuchu.Trwało to dość długo,aż wkońcu odjechał.Weszłam do domu i mama zasypała mnie tysiącem pytań:Gdzie i z kim byłam? Co robiłam? itp. Szybko poszłam do swojego pokoju.Byłam szczęśliwa z powodu Niall'a,ale zastanawiałam się o co chodziło Harrem'u. Zjadłam kolację i grając na gitarze zasnęłam po tym dniu pełnym wrażeń.
________________________________________________________________________________
Bardzo przepraszam za jakiekolwiek błędy...
poniedziałek, 11 czerwca 2012
Rozdział 1
Pewnego słonecznego dnia,siedziałam sobie na ławce obok wielkiej fontanny w samym centrum Londynu. Wtedy właśnie pisałam tekst do mojej nowej piosenki. Obróciłam na chwilę głowę,żeby zastanowić się nad kolejnymi słowami,gdy go zobaczyłam. Szedł chodnikiem na przeciw mnie i patrzył mi się prosto w oczy. Serce zaczęło mi mocniej bić. Po prostu był taki przystojny. W prawej ręce trzymał gitarę,najwidoczniej tak jak ja przyszedł do parku oderwać się od rzeczywistości i tworzyć coś pięknego,czyli muzykę. W pewnym momencie podszedł do mnie. Ja tak zauroczona w nim,patrzyłam na niego jak głupia. Nic nie mówiąc,usiadł obok mnie. Wziął mój zeszyt z tekstami utworów,uśmiechnął się i czytał. Po chwili wziął gitarę na kolana,zaczął grać i śpiewać "What makes you beautiful". Nie przestając się na mnie patrzyć,powiedział:
-Jestem Niall
-Rose-odrzekłam
-Będę tu jutro,o tej samej porze.
To były jego ostatnie słowa,a potem odszedł. Byłam uradowana i wniebowzięta.Tak boski,zupełnie obcy mi chłopak zagrał mi piosenkę. To było słodkie i romantyczne. Gdy wróciłam do domu ciągle o nim myślałam. Było już puźno,więc poszłam spać,ale postanowiłam sobie,że jutro też tam wrócę. Miałam nadzieję,że znowu go spotkam...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
