środa, 27 czerwca 2012

Rozdział 6

Uradowana,iż to na pewno Niall,otwieram je a tu Harry z pudełkiem czekoladek w ręku.
-Witaj,proszę wejdź,a gdzie reszta?-spytałam
-Hej,Liam i Louis pojechali do miasta,Zayn do Perry,a Niall został dłużej u Simon'a,bo uczy się grać na gitarze nowych piosenek.
-O,cześć Harry!-krzyknęła Katty
-A ty co tu robisz?
-Oglądałyśmy film-wtrąciłam szybko.
-Aha,mam dla was coś słodkiego,proszę
-Dziękujemy,a więc daj bluzę,może coś wszyscy razem obejrzymy?-powiedziałam
-Chętnie
Włączyłam film,Katty poszła nalać picie.Gdy w pewnej chwili Harry objął mnie.Był słodki,ale nie mogę pozwolić na to żeby mnie podrywał.Byłam zszokowana,że pozwala sobie na takie rzeczy wiedząc,że mam Niall'a.Szybko wstałam i wściekła powiedziałam:
-Co ty robisz?! Oszalałeś?
-Nie mogę się powstrzymać
-To po prostu przechodzi wszelkie granice.Mam już chłopaka,tym bardziej jest nim twój najlepszy przyjaciel
-Tak,wiem,ale to nie ja,samo jakoś tak wyszło-mówił zakłopotany
Naszą kłótnię przerwała wchodząca do pokoju Katty
-Coś się stało
-Nie nic-odpowiedziałam
-Ja juz pójdę
-Dlaczego,nawet nie dokończyliśmy filmu-spytała Katty
-Wiem,wiem,ale już pora na mnie,narazie i przepraszam Rose.
Gdy Hazza wyszedł,Katty była ciekawa za co mnie przepraszał i dlaczego się kłociliśmy,lecz ja nie chciałam nic mówić,wolałam sobie wszystko jeszcze raz przemyśleć.Wieczorem zadzwonił Niall,że nie może przyjść,bo ma dużo pracy.A ja właśnie teraz go potrzebowałam..

Następnego dnia spotkałam się z Niallem i razem z jego zespołem pojechaliśmy na próbę.Poznałam Simon'a,a więc był to naprawdę zaszczyt spotkać taką gwiazdę jak on.Opowiedziałam mu,że ja również zajmuję się muzyką,on zaś mówił o show-biznesie.Chopaki ćwiczyli,a juror mówił im co mają poprawić i takie tam.Była przerwa,wszyscy poszli na lunch,a ja stanęłam na tej pięknej,ogromnej scenie.Wzięłam gitarę Niall'a i próbowałam coś zagrać.Dźwięk rozchodził się po całej sali,dlatego przestałam,bo jeszcze ktoś mógłby mnie usłyszeć i dopiero wtedy "najadłabym" się wstydu.Na zapleczu Harry głośno krzyczał:
-Jak teraz nie spróbujesz,to może nigdy nie będziesz miała okazji być w tym miejscu.Uwierz w siebie,ja w ciebie wierzę
Te słowa dodały mi otuchy.Na co dzień nie wyrużniałam sie zabardzo.
Hazza ma rację-pomyślałam
Słowa pojawiły się nagle,właśnie teraz miałam wenę.Zapisała szybko tekst,nuty i miałam gotową piosenkę.Śpiewałam i grałam.To było niesamowite uczucie,choć na widowni nikogo nie było czułam kogoś obecnośc.Wkońcu odezwał sie:
-Masz talent,wielki talent,nie zmarnuj go,pracuj dalej,pomogę ci się rozwijać muzycznie-powiedział Simon
-Naprawdę? Ale ja teraz tak po prostu,dla siebie zagrałam
-Rose,ta piosenka była świetna
-Bardzo dziękuję
-Przychodź do studia razem z chłopakami,też będziesz ćwiczyła,a teraz idę coś zjeść.Do zobaczenia.
Byłam naprawdę szczęśliwa.Podbiegł Harry tuląc mnie i mówiąc:
-A nie mówiłem?
Mocno przytuliłam sie do niego zapominając o całym świecie.Popatrzyłam mu w oczy,a on pocałował mnie w policzek.
-Udało się,Harry udało!
-To było oczywiste,Rose jesteś niesamowita.
Potem cała piatka zawiozła mnie do domu.W samochodzie byłam bardzo przejęta wypowiedzią jednego z jurorów,ale także zdałam sobię sprawę,że wczoraj kłóciłam się z Harrym,krzyczałam na niego,a dziś coś we mnie pękło,i poddałam się mu,pocałował mnie.Sytuacja robiła się coraz bardziej skąplikowana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz