Prawię całą noc nie spałam,obudziłam się koło 9.00. Zeszłam na dół,moja mama zrobiła nam śniadanie,które położyła na tacy. Wzięłam ją zaniosłam do Katty,która nadal nie mogła się po wczorajszym otrząsnąć.
-Katty,damy radę.Pomogę ci,jest wiele innych facetów-powiedziałam
-Tak,wiem,ale Zayn był jedyny w swoim rodzaju,jest boski,zabawny, i pięknie śpiewa.Tylko wybrał sobie taką dziewczynę..
-Nie przesadzaj,nawet jej nie znasz
-Dziękuję,ale mnie nie pocieszasz ! -wykrzyknęła
-Przepraszam,choć zjedz śniadanie
-Nie chce jeść,pozwól mi jeszcze trochę poleżeć
-Dobrze
I wyszłam,zamykając za sobą drzwi od pokoju.Była w fatalnym stanie,jeszcze nigdy jej taką nie widziałam.Nie przejmowała się chłopakami.Robiła co chciała,zawsze była radosna,uśmiechnięta i pełna zapału do życia a teraz,jedno wielkie nieszczęście.Schodziłam po schodach,gdy usłyszałam pukanie do drzwi.Otworzyłam je i stał tam mój ukochany.Od razu rzuciłam mu się w ramiona.
-Cześć kochanie i jak się trzyma Katty?-spytał
-Jest źle,gorzej niż podejżewałam
-No to słabo,bardzo chciałbym być tu z tobą i pomóc Katty,ale nie mogę,wybacz,ponieważ jedziemy do Simon'a.U niego będziemy ćwiczyć.Naprawdę przepraszam,ale obiecałem,że będę.
-Oczywiście,rozumiem cię,ale i tak przyjaciółka woli być teraz sama
-To ja już idę,pamiętaj,że cię kocham - powiedział i dając mi buziaka pobiegł do auta.
Usiadłam na kanapę,byłam niewyspana.W pewnej chwili obok mnie siedziała już Katty.
-Kto to był ? -spytała
-Niall
-Aha,ciesz się,że masz takiego kochającego chłopaka,jest wspaniały.A ja postanowiłam się myśleć już o Zaynie choć będzie trudno,ale postaram się.Może wybrałybyśmy się na zakupy?-
-Dobry pomysł,pójdziemy do tej nowej galerii-powiedziałam
-Fantastycznie-odpowiedziała uradowana
Szybko się wyszykowałyśmy i w mgnieniu oka byłyśmy już w galerii.Pierwsze co to poszłyśmy do sklepu z ubraniami,kupiłyśmy sobie parę bluzek,a Katty jeszcze pomarańczowe rurki.Potem czekał na nas sklep z biżuterią.Później odwiedziłyśmy jeszcze trochę innych sklepów i tak minęły dwie godziny.Wróciłyśmy do domu,jeszcze bardziej zmęczone,ale byłam szczęśliwa,że w końcu dostrzegłam u Katty uśmiech.Następnie oglądałyśmy bardzo śmieszną komedię i plotkowałyśmy.Była już 17.00 i znowu ktoś zapukał do drzwi.Uradowana,iż to na pewno Niall,otwieram je a tu ...
Sorry,że taki krótki,ale ostatnio nie mam pomysłów...
OdpowiedzUsuń