niedziela, 16 grudnia 2012

Rozdział 20

Obudziłem się w hotelu,na początku wydało mi się to normalnie,ponieważ myślałem,że cały czas tu byłem...

-Dzień dobry,wstawaj idź wziąć prysznic i ogarnij się,bo niedługo koncert - mówił Lou - tak w ogóle to, wszystko ok,nic między wami nie zaszło
-O co chodzi ?
-No,pewnie nie pamiętasz
-A co miałbym pamiętać ? -wypytywałem

Nastała chwila milczenia i zacząłem myśleć o co chodzi.Przypomniałem sobie kłótnie z Louisem,klub,tą dziewczynę i ... chłopaka

-To byłeś ty ! Poszedłeś za mną !
-Nie mogłem Cię zostawić
-Co nagle zacząłeś się o mnie martwić ?
-Zawsze tak było ! Nie rób scen !
-I ty to do mnie mówisz ! Zastanów się ! Mogę wszystko powiedzieć El
-Co ty gadasz ? Nie odważysz się - mówił zdenerwowany Lou
-Zobaczymy - wyszedłem z pokoju,trzaskając drzwiami

****

Jedliśmy już śniadanie, Harry obudził się i dołączył do nas.Było widać,że coś się stało lecz nie wypytywałam go .

-Lou śniadanie ! - krzyknął Liam
-Już jadłem dzięki chłopaki

Później pojechaliśmy na arenę,gdzie miał być koncert. One Direction przygotowywali się do występu,ja z Dan rozmawiałyśmy. Wybiła 19:50 zaczęły schodzić się fanki, piski, krzyki,transparenty,wszytko. Pierwsze słowa piosenki wydobyte ust Liam'a,a potem reszta. Chłopaki byli na scenie tak szczęśliwi,byłam z nich po prostu dumna. Poznałam Niall'a jako zwykłego chłopaka,a teraz jest wielką gwiazdą. Wszystkie piosenki z Up All Night zaśpiewane,żegnają to miasto,tych fanów i schodzą do nas. Niall przytulił mnie popatrzył w oczy i poszedł się przebrać.Wróciliśmy do hotelu,chłopaki zmęczeni od razu poszli spać,zresztą jak i ja ....

____________________________________________________________________

Przepraszam,że taki krótki,ale nie mam za bardzo czasu. I również chciałabym Wam podziękować,że jesteście,udzielacie się ;D 10 komentarzy *_* pod ostatnim rozdziałem,może dla niektórych z Was to mało,ale dla mnie to dużo znaczy. Tak samo jak obserwujących coraz więcej <3 DZIĘKUJĘ

czwartek, 6 grudnia 2012

Rozdział 19

Obudziłam się bardzo wcześnie,Niall jeszcze spał. Zeszłam na dół zobaczyć i  Harry też drzemał. Nie budziłam go.Nalałam sobie picie i szłam po schodach do Horana. Ale nagle odezwał się Hazza :
-Nie śpię,choć do mnie
Usiadłam,on też wstał i usiadł obok mnie
-Co się stało ? Że wczoraj tak ....
-Aż szkoda gadać - przerwał mi
-Ale sam chciałeś ze mną porozmawiać
-Tak wiem
-No to mów
-Ja i Lou to już naprawdę koniec,nie mogę tego wiecznie ukrywać i jeszcze Eleanor . Za dużo tego wszystkiego
Poparzyłam na niego,a on na mnie.
-Jesteś pewien ? Słuchaj,może powiedź to chłopakom,bo tak ciągle ich okłamywaliście
-Oni wiedzą powiedziałem im to,a Louis się wkurzył. Pokłóciliśmy się,bo chciałem to wyjawić światu.Nie zgodził się .
-Nie dziwię się
-No właśnie,nadal go kocham i nie będę się gniewać,jesteśmy razem w zespole będzie trudno,ale dam radę,jesteśmy przyjaciółmi
-Myślisz,że Ci się uda- spytałam
-Nie wiem zobaczę,zdrzemnę się jeszcze ok ? 
-Jasne - pokiwałam i wróciłam do Niall'a

-Cześć kochanie - wstał Niall - wyspałaś się ?
-Tak,a ty ?
-Jasne
Podszedł do mnie i pocałował namiętnie .
-Zrobię śniadanie,na co masz ochotę ? - spytał
-Harry na dole jeszcze śpi,więc nie schodź  - powiedziałam
-Aha no tak, czyli jeszcze z nim nie rozmawiałaś ?
-Rozmawiałam,ale położył się na trochę

W końcu musieliśmy zejść na dół. Śniadanie było na stole i leżała kartka :
          "Dzięki,za wszystko,do zobaczenia Niall dzisiaj się jeszcze zobaczymy,na lotnisku" - Harry

-Na lotnisku ? -spytałam
-Mamy jutro koncert.Kiedy miałem Ci powiedzieć,skoro dopiero co się pogodziliśmy - mówił - mam dla Ciebie niespodziankę,jeżeli tylko się zgodzisz. Więc mamy ten koncert w Szkocji w Glasgow.Wszystko załatwiłem,żebyś mogła polecieć również z nami. Danielle też będzie to jak ?
-Niall serio ?
-Jasne,niech każdy wie,że naprawdę się kochamy i jesteśmy ze sobą
-Dziękuję Ci - pocałowałam go w policzek
-No to może spędzimy ten dzień razem,w domu,pogadamy ok ?
-Jasne,to dobry pomysł,żebyśmy sobie wszystko wyjaśnili


I tak leciała godzina po godzinie. Spakowaliśmy się już,czekaliśmy na samochód i ochronę . Nareszcie przyjechał i pojechaliśmy na lotnisko,gdzie już był Zayn i Harry.W okół było bardzo,ale to bardzo dużo fanek.Każda chciała zdjęcie,autograf lub chociaż,aby któryś z chłopców ją dotknął.Na początku wydało mi się to śmieszne,ale potem zdałam sobie sprawę,że one to wspaniałe dziewczyny,które wspierają swoich idoli. Chwilę później przyjechał Liam z Danielle. Dawno się nie widziałam z nią,więc miałyśmy wiele do nadrobienia.Nie było tylko Lou,aż nagle przybył z Eleanor . Harry,gdy tylko ją zobaczy od razu wszedł do samolotu. El pożegnała się  i pojechała.Nie leciała z nami na koncert i może to lepiej,bo było by głupio tym bardziej,że między Harrym,a Lou nie jest za dobrze.Z drugiej strony szkoda mi jej,że oni ją okłamują...

Lot nie trwał długo bo około 1,3 godziny. Cały czas rozmawiałam z Dan,a Zayn,Liam i Niall jak to oni się wygłupiali. Harry najprawdopodobniej spał lub tylko udawał,chcąc uniknąć rozmowy z Tomlinsonem,gdyż ten siedział wpatrzony w okno jak to powiedział : podziwia niebo .
Samolot bezpiecznie wylądował i wysiedliśmy. Co się działo na lotnisku ? To samo co na tamtym,tylko,że tu było dużo więcej fanek. Niall wziął mnie za rękę,a ochrona pilnowała,żebyśmy przeszli bezpiecznie przez ten tłum...

Od razu pojechaliśmy do studia,ponieważ musieli się przygotować. Spędziliśmy tam z 2 godziny,a potem do hotelu,przy którym,znowu było dużo ludzi,mając na myśli ludzi,mówię o fankach.Rozpakowaliśmy się. Ja,Niall,Liam,Danielle i Zayn mieliśmy zamiar zwiedzić miasto. Harry,gdy dowiedział się,że ma zostać z Lou powiedział,że też idzie,ale sam się przejdzie
-Ja pobędę z fankami,porozdaje autografy,zdjęcia i takie tam - mówił Louis
-Ok,to my idziemy- powiedział Liam

Wyszliśmy,tylnym wyjściem,aby nie zauważyły nas fanki. To miasto było wspaniałe,zwiedziliśmy parę miejsc i poszliśmy coś zjeść .

***Z punktu widzenia Harrego

Szedł sobie chodnikiem,ubrany w dużą bluzę,na głowie miał założony kaptur,gdy nagle on podbiegł
-Pogadasz ze mną ? -spytał
-O czym mamy gadać ? Wszystko sobie wyjaśniliśmy !
-Widzę,że się na mnie gniewasz  - mówił Lou
-Jesteśmy przyjaciółmi i niech tak zostanie,sam tego chcesz !
-W głębi serca kocham Cię ! Ale musimy to trzymać w tajemnicy
-Nie ma już czego trzymać w tajemnicy !
-Harry !
-Nie ! Przykro mi !

Widziałem jak się oddala,jedna połówka mnie,czuła,że jednak muszę to niego wrócić,a druga na odwrót. Postanowiłem zrezygnować,poszedłem do jakiegoś klubu. Wypiłem jednego drinka,potem jeszcze jednego i byłem pijany, Pewna dziewczyna podeszła do mnie, pogłaskała po policzku i szeptała kilka miłych słów. Zaczęła mnie całować.Wzięła mnie za rękę i gdzieś szliśmy. Lecz ktoś powiedział:
-Harry ! Nie rób nic głupiego! A ty go zostaw! Chodź idziemy stąd!

I tylko tyle pamiętam ...

____________________________________________________________

Proszę,jeżeli czytasz,to zostaw komentarz,bardzo mi na tym zależy. Jak Wam się podoba rozdział ? Co mogę zmienić ? Piszcie ;D

środa, 28 listopada 2012

Rodział 18

-A więc jednak wiedziałem ! - krzyczał Niell
-Możesz mówić jaśniej !
-Ty i .....
-To nie tak ! Spotkałem Rose jak szedłem - tłumaczył Nick
-Jasne ! Jasne !
Odwrócił się i odszedł
Nick popatrzył na mnie,a ja na to :
-Widzisz ? Po prostu sobie poszedł !
-Nadal Cię kocham nie zapomnij o tym,ale wiem,że ty nie odwzajemniasz tego uczuci - szepnął
Chciałam coś od powiedzieć mu ,ale Niall znowu przyszedł
-Co tu jeszcze robisz ? Idź chce pogadać z dziewczyną ! - darł się
-Twoja dziewczyną,czy wy przypadkiem nie zerwaliście ?
-Co Cię to obchodzi ?
-Weź nie che mi się z Tobą gadać,Rose pójdę już,pa
-... - nie powiedziałam ani słowa
-Musimy pogadać !
-Niall uspokój się. Nie chcę kolejnej sensacji !
-Dobrze,ale pogadasz ze mną . Chociaż chwilę ?
-Niech Ci będzie
-Ok wsiadaj pojedziemy do mnie

Po drodze w ogóle ze sobą nie rozmawialiśmy. Dojechaliśmy na miejsce . Otworzył mi drzwi i weszliśmy do jego domu.

-Rose,czujesz coś jeszcze do niego ? Kurdę ! Muszę wiedzieć !
-Głupi jesteś ! Przecież wiesz dobrze,że nie ! A ciągle poruszasz ten temat. Nie bądź zazdrosny !
-Ale ja właśnie jestem . Martwię się o Ciebie . Nie odpisywałaś,nie odbierałaś !
-Dziwisz się ? -spytałam
-To nie moja wina,że trafiliśmy do gazet !
-Moja tym bardziej nie !

Usiadłam na kanapie,a on obok mnie. Przytulił mnie i pocałował w policzek szepnął ;
-Wiesz co teraz chcę  Ci powiedzieć . Co z nami ? Będę o Cibie walczył do końce i żaden Nick mi Ciebie nie odbierze !

Popatrzałam na niego,on na mnie . Te jego piękne niebieskie oczy . Nasze twarze zbliżały się do siebie. Zaczęliśmy się całować. A w końcu do domu wparował napity Harry .Na początku go nie usłyszeliśmy i jeszcze rozmawialiśmy :
-Jeszcze jedna szansa Niall !
-Dziękuję - od powiedział

I nagle usłyszeliśmy hałas szybko pobiegliśmy.
-Harry ! Chłopie co z Tobą ? - wypytywał Naill
-O Rose dzwoniłem,pogadamy ?
Byłam zakłopotana - Tak oczywiście,ale jesteś... Co ? Ci się stało ?
-Najpierw powinien wytrzeźwieć - mówił blondyn

Położył się na kanapę i po 2 minutach usnął. Nie wiedziałam co się stało. Czy to ma coś wspólnego ze mną . Nic a nic. Czekaliśmy,aż się obudzi ......
_____________________________________________________________

 Przepraszam,że dawno nic nie dodawałam,ale mam bardzo dużo nauki i po prostu nie mam czasu.Może ten rozdział nie jest dobry(bo moim zdaniem tak średnio mi wyszedł) ale mam pomysły na dalszy ciąg. Napiszcie co myślicie o tym rozdziale. To dla mnie ważne. I każdy komentarz motywuje do dalszej pracy.Jeżeli chcecie być informowani o nowych rozdziałach,piszcie twittery ;D

poniedziałek, 12 listopada 2012

Rozdział 17

Wysiedliśmy z samochodu.

-Niall mam powoli tego wszystkiego dosyć ! Chciałabym,żeby było tak jak kiedyś,wtedy gdy się poznaliśmy.Kocham cię,ale nie mam już siły męczyć się ze wszystkimi wokoło - rzekłam z płaczem
-Kochanie nie martw się,damy radę. Ty i ja - powiedział Niall
-Coraz mniej się widujemy ! Twoje fanki chcą mnie zniszczyć ! Nic już nie jest dobrze ! Mam wymieniać dalej ?
-O czym ty mówisz ? Chcesz to skończyć ? Teraz ? Nawet tak nie mów !
-Muszę to sobie przemyśleć,proszę zostaw mnie teraz samą idź do domu ja pojadę sama,taxi jeszcze stoi - znowu zaczęłam płakać
-Nie , Rose
-Niall ! Proszę !

Odwróciłam się, a ten złapał mnie za rękę i mocno pocałował. Popchałam go i pobiegłam do auta.Słyszałam jak jeszcze krzyczał :
-Kocham Cie
Ciągle rozpaczając dotarłam do domu. Wysiadłam z samochodu trzaskając drzwiami. Pobiegłam po schodach prosto do swojego pokoju nie mówić mamie nawet : Cześć . Padłam na łóżko, głowę położyłam na poduszce,wzięłam słuchawki i włączyłam jakieś smutne piosenki,wyłączając telefon. Usnęłam....

Rano się obudziłam przykryta kocem,pewnie mama pomyślała,że mi zimno i dlatego mi go przyniosła. Muzyka cały czas grała, całą noc . W końcu wstałam z łóżka,otworzyłam okno i usiadłam na parapecie. Wzięłam komórkę, zobaczyłam,że mam bardzo ale to bardzo nie odebranych połączeń od Niall'a i Katty,pewnie powiedział jej wszytko .  Wpatrywałam się w pochmurne niebo i do pokoju weszła mama ze śniadaniem na tacy. Usiadła obok mnie .
-Bardzo mi go brakuje , tęsknie za nim - powiedziałam
-Nie tylko Ci, ale tata czuwa nad nami
-Tak,wiem,ale chciałabym z nim porozmawiać
Nastała chwila ciszy,a ja piłam kakao.
-Nie musisz iść dzisiaj do szkoły
-Co ? Która godzina ? Już tak późno ? Nie mogę opuścić drugiego dnia w nowej szkole
-Jesteś pewna ? Wiem,że coś się stało,jak będziesz chciała pogadać,to ja zawsze wysłucham
-Wiem,mamo dziękuję,ale chcę iść do szkoły
-No dobrze to się szykuj,zawiozę Cię

I za 20 min byłam gotowa. Ledwo byłam na czas. Weszłam do klasy równo z dzwonkiem.
Każdy dziwnie się na mnie patrzył,oprócz kilku osób. Nie wiedziałam co jest grane. Lekcja szybko minęła,wyszliśmy na przerwę . Jeżeli ktoś przechodził obok mnie to się na mnie patrzał,ale tak z żalem i smutkiem . Nagle Emma dała mi gazetę i odeszła.

Nie mogłam uwierzyć.Nagłówek brzmiał tak  : CZY KARIERA MOŻE ZNISZCZYĆ ZWIĄZEK ? CZY TO JUŻ KONIEC WIELKIEJ MIŁOŚCI ?
,a na dole moje i Niall'a zdjęcie . Przeczytałam te wszystkie bzdury co tam napisali,bardzo się zdziwiłam. Teraz to naprawdę się wkurzyłam,choć wkurzyć to za słabe określenie tego jak wtedy się czułam.
Zostałam na wszystkich lekcjach,lecz miałam ochotę w pewnej chili wyjść. Mama po mnie przyjechałam,bo bała się napadu paparazzi .

Zastałam w domu Katty,przywitałam się z nią i poszłyśmy do mnie do pokoju pogadać.
-Niall mi wszystko wytłumaczył,martwi się o Ciebie- mówiła Katty
-Już Ci wszystko powiedział,nie jestem zdziwiona
-Rose,on Ciebie kocha zrozum to
-Wiesz co  i to ty mówisz ? To samo Tobie mówiłam jak byłaś z Zaynem i co ? I tak się rozstaliście
-Ale to było zupełnie coś innego- powiedziała przyjaciółka
- ....
-Jak nie chcesz rozmawiać to ja lepiej już pójdę,wiem,że jesteś zdenerwowana,a nie chcę się z Tobą kłócić. Pa
Popatrzałam na nią lecz nic nie od powiedziałam...

Postanowiłam wyjść na spacer choć nie byłam pewna czy to dobry pomysł,no ale nie mogłam wciąż siedzieć w domu...
-Rose ! Dawno się nie widzieliśmy- mówił Nick
-Hej - od powiedziałam
-Co tam ?
Popatrzyłam na niego
-Aha,dobra wiem przecież wszędzie o tym piszą,nie będę Cię wypytywać - mówił
-Dzięki
-Może mogę z Tobą się przejść ? - spytał
-No pewnie 
Szliśmy chwilę milcząc,chwilę rozmawiając ...
-No ale co tam u Ciebie ?
-A u mnie po staremu, nic się nie zmieniło, powiedział bym coś,ale nie w tej sytuacji
-Powiedz i tak już nic bardziej mnie nie zdziwi
-Nic się nie zmieniło,nic, nadal za Tobą tęsknię
-Specjalnie wykorzystujesz ten moment ?
-Ja ! Nie ! Po prostu przypominam Ci o tym i , że zawsze możesz na mnie liczyć
-Dzięki, ale nie skorzystam
-Rose,bądźmy dorośli przecież wiem co się dzieje
-Nick !!! Chciałeś mi pomóc czy jeszcze bardziej zdołować? - kontynuowałam
-Przepraszam. Kurde zawsze coś muszę rozwalić- zesmutniał
-Nawet tak nie mów

Lekko go popchnęłam,a on mnie przytulił,ale tylko tak jako przyjaciele nic więcej...
A tuż obok stał Niall.....

__________________________________________________________

Wzięłam pod uwagę Wasze komentarze. Rozdziały będą teraz dłuższe ;D
 Co  myślicie o tym rozdziale ?

                                              CZYTASZ = KOMENTUJESZ 

środa, 31 października 2012

Rozdział 16

Wstałam o 7.00 żeby zdążyć się wyszykować.Strasznie się denerwowałam przed pójściem do nowej szkoły.Mama podwiozła mnie.Stanęłam jak wryta przed ogromnym budynkiem straciłam odwagę,aby wejść.No,ale muszę . Weszłam,w środku było naprawdę ładnie,tak wszystko zadbane.Gdy przechodziłam korytarzem dostrzegłam kilkoro osób noszących różne instrumenty.Znalazłam salę numer 107 weszłam i spytałam się nauczycielki czy dobrze trafiłam.Ta wydała mi się naprawdę miła,uczyła lekcji śpiewu,miałam wrażenie,że gdzieś ją już widziałam.Przedstawiła mnie klasie,która była znacznie mniej liczniejsza niż ta,do której chodziłam wcześniej.W tej było 11 osób.Najzabawniejszy wydawał się Zack,ciągle na lekcji opowiadał jakieś dowcipy,choć pani nie było do śmiechu.Za kumplowałam się również z Emmą.Pozostali byli również bardzo mili,zadawali mniej pytań o tym jak być dziewczyną Niall'a Horan'a.niż z poprzednie szkoły. I tak minęło 7lekcji.Gdy wracałam do domu zadzwoniłam do Katty i wszystko jej opowiedziałam,próbowałam również zadzwonić do Niall'a,ale nie odbierał.Więc wracałam sama do domu. Nagle podjechał samochód.
-No hej,będziesz tak sama szła- tak to był Niall,szybko stanął i wyszedł do mnie.
Od razu się na niego rzuciłam,jak głupia.Przytulałam go tak się za nim stęskniła.Całowaliśmy się.
-A jednak przyjechałeś
-Jak mógłbym nie przyjechać do mojej cudownej dziewczyny,tak tęskniłem-powiedział i mocno mnie pocałował.
To była piękna chwila.Potem pojechaliśmy do mnie.Moja mama zrobiła obiad.Zjedliśmy i chcieliśmy spędzić wspólnie wieczór.
Więc wybraliśmy się na spacer,chcieliśmy powspominać.Poszliśmy do parku.Tak,tam gdzie się poznaliśmy.Zapowiadało się cudnie,lecz kilka fanek zobaczyło Niall'a chciały z nim zdjęcia i autografy,rozumiem nie złościłam się .Nawet niektóre od de mnie chciały co było bardzo miłe,ale parę dziewczyn krzyczało:
-Niszczysz naszego Niall'a,najlepiej jak usuniesz się z jego życia,nienawidzimy cię!!!
I w tym momencie się rozpłakałam.Coś we mnie pękło,po prostu.Blondyn od razu mnie przytulił i krzyknął:
 -To ja was uważałem za rodzinę !
Oczywiście było tam paparazzi,nawet nie chciałam myśleć co będzie dalej.
To była mega,załamka . Szybko przyjechała taxi i jechaliśmy do domu Niall'a.Po drodze wtuliłam się w niego i płakałam...

piątek, 26 października 2012

Rodział 15

Premiera "Up all night" ...
Minęło kilka tygodni,płyta okazała się jedną najszybciej sprzedających się płyt ostatniego czasu. One Direction mięli coraz więcej fanek na całym świecie . Ciągłe wyjazdy,występy sprawiały,iż coraz bardziej się od siebie oddalaliśmy.Niby rozmawialiśmy ze sobą pisaliśmy,ale to nie to samo co kiedyś.
Właśnie skończyły się lekcje i wracam ze szkoły z Katty.
-Co taka smutna jesteś ? Pogadajmy,od kilku dni prawie się nie odzywałyśmy do siebie - pytałam
-Nauka i jeszcze raz nauka,twoje przeniesienie, Zayn - westchnęła
- Zayn ?
-Więc tak,prędzej czy później i tak bym ci powiedziała . Ja i Zayn dwa dni temu zerwaliśmy,oboje tak postanowiliśmy,spokojnie więcej głupot nie zrobi,chłopaki go pilnują
-Katty! Co ? Dlaczego nie powiedziałaś ? -wypytywałam
-Musiałam to sobie poukładać
-Tak mi przykro - przytuliłam ją
-Zostaliśmy przyjaciółmi,to była trudna decyzja. I jestem trochę zła no dobra bardzo wkurzona na ciebie ,że już nie będziemy się tak często widywać
-Katty nie wyprowadzam się,a to ,że zmieniam szkołę nie oznacz,że z naszą przyjaźnią koniec.
-Tak wiem,ale Rose to już nie będzie to samo !
Poszłyśmy dalej milcząc.
Tak to prawda zmieniam szkołę na prywatną,bo jestem dziewczyną sławnego chłopaka,jestem już rozpoznawana,niektórzy mnie za to lubią inni zaś nienawidzą ! Będę w liceum artystyczno-muzycznym. Nie porzuciłam muzyki,wręcz przeciwnie dalej rozwijam swoją pasję. W tej szkole jest parę sławnych osób.
-Mam pomysł,może razem ze mną chodziłabyś do szkoły ? - mówiłam
-Ja !? - zaśmiała się - przecież nie mam talentu muzycznego ani plastycznego . Tym bardziej lubię tą szkołę
-No,nie będę cię namawiać
-Rose,obiecaj,że nadal będziemy się przyjaźniły
-Jasne,że tak !
-Muszę już iść,do zobaczenia a ty biegnij zacznij się szykować na spotkanie,powodzenia
-Dzięki pa - pożegnałyśmy się
Poszłam do domu Niall miał przyjechać,żeby się ze mną zobaczyć,długo się nie widzieliśmy,bo miał ciągle występy.
Nialler się spóźnia,nie odbiera telefonu,boję się,że coś się stało.Naglę słyszę dzwoniący telefonu.Odbieram :
-Kochanie,nie przyjadę,sesja zdjęciowa się przeciągnęła i nie zdążyłem na samolot.Bardzo przepraszam.
-Niall obiecałeś,że będziesz ! Że jutro pomożesz mi , bo jutro mój pierwszy dzień w nowej szkole !
-Wiem to naprawdę nie moja wina. Muszę już kończyć . Dobranoc , bardzo cię kocham
Nie zdążyłam nic od powiedzieć,ponieważ się rozłączył ! Miałam nadzieję,iż przyjedzie,że w końcu go zobaczę. Tęskniłam za nim...
 _______________________________________________________________________________

Przepraszam,że tak dawno nie dodawałam rozdziałów, ale mam bardzo dużo nauki. Postaram się nadrobić zaległości,i dodam coś jeszcze w ten weekend ... :D 

środa, 3 października 2012

Rozdział 14

Zayn był w śpiączce już 3 dni . Codziennie go odwiedzaliśmy,mówiliśmy do niego z nadzieją,że się wybudzi,ale nic nie skutkowało,nawet Katty próbowała . Szkołę kompletnie olałam,choć moja mama nie była z tego powodu zadowolona. Chłopaki przesunęli wszystkie występy  jaki i premierę płyty.Ale jak tu można mówić o takich rzeczach wiedząc,iż stała się tragedia ? Nic,nie jest teraz ważniejsze od jego zdrowia.Wieczorem razem z Niallem i Liamem poszliśmy do niego,zastaliśmy moją przyjaciółkę.Siedzieliśmy już około godziny ,powoli się zbieraliśmy do domu,ale odezwał się cichym głosem Zayn :
-Nie odchodźcie,zostańcie jeszcze,proszę
Ucieszyliśmy się,wybudził się,od razu przyszedł lekarz i powiedział,że teraz może być już tylko lepiej.
I minęły kolejne 3 dni . Malik funkcjonował już normalnie,choć nadal musiał być pod opieką,bardzo chciał wracać do domu,mówił,że już ma siłę nagrywać kolejne piosenki i że nie może doczekać się trasy koncertowej. Dlaczego był taki szczęśliwy ? Wyjaśnili sobie wszystko on i Katty,pogodzili się to dało mu dalszą motywację. Wieczorem wyszedł ze szpitala. Wszyscy razem z nim pojechaliśmy do domu.Nikt się nie dowiedział o tym,żadne media,sprawa była naprawdę dobrze chroniona,gdyby stało się inaczej byłby szum wokół One Direction,menadżer uważał,iż to mogłoby zrujnować ich karierę.
Wszystko wróciło do normy. Ja zajęłam się nauką,a chłopaki premierą płyty,która była coraz bliżej.
Pewnego razu weszłam na Twitter'a i przeczytałam te wszystkie wiadomości o mnie i o Niallu.Typu,że nasz związek prędzej czy później się rozpadnie i że wszystkie fanki mnie nienawidzą . Było mi strasznie przykro czytając to. Zadzwoniłam do Danielle,miałam z nią dobry kontakt.Powiedziała,że ona styka się z tym codziennie i żebym się tym nie przejmowała .Podziwiałam ja za to i również za to,że jest z Liamem już bardzo długo i nie zwraca uwagi co mówią inni,pomimo wszystko kariera ich nie rozdzieliła,a bardzo dużo związków rozpada się  z tego powodu,no właśnie...

sobota, 22 września 2012

Rozdział 13

Katty była zrozpaczona, nie przyszła do szkoły, nie dawała żadnego znaku życia, tylko od jej mamy dowiedziałam się, że chce być teraz sama , nie chce nikogo widywać . Postanowiłam pogadać z Zaynem. Chciałam znać cała prawdę. Pukam do jego drzwi, otwiera :
-Hej możemy porozmawiać ? -spytałam
-Jak nie chłopaki to ty, no ale dobra wejdź- powiedział
Usiedliśmy na kanapie...
-Katty,źle to zrozumiała,to była tylko fanka, poprosiła o autograf i zdjęcie. To co miałbym jej odmówić ? Próbowałem wszystkiego dzwoniłem około 1000 razy dziennie i tyle samo pisałem. Nie wiem,co zrobić ,moje życie się zawaliło,nawet nie wiesz jak ją kocham-mówił ze łzami w oczach
Zrobiło mi się go strasznie szkoda.
-Pomogę ci,tylko musisz się wziąć w garść
-Ok,postaram się,ale wątpię żeby mi się udało , nie wytrzymuje psychicznie
Przytuliłam go, chwilę pogadaliśmy i wróciłam do domu.
Był już wieczór,weszłam na Twitter'a i przeczytałam post,który  bardzo mnie zaniepokoił :
      "Boje życie straciło sens.
        Więc po co żyć ?
        Nie ma po co,po prostu nie ma.....
        Kocham cię Katty "
Od razu zadzwoniłam do Niall'a,próbował się skontaktować z Zaynem,on jak i ja i pozostali . W końcu pojechaliśmy do niego. To co zastaliśmy,wydawało się jednym wielkim koszmarem.
Zayn leżał w łazience,stracił przytomność,a wokół niego,rozsypane lekarstwa.Próbowaliśmy ,nie ocknął się,robiliśmy,to co wiedzieliśmy i uznawaliśmy za słuszne. Liam zadzwonił po karetkę,ta przyjechała w ciągu 10 minut .Szybko go do niej wnieśli,zatrzasnęli drzwi, usłyszałam tylko od jednego z lekarzy :
-Wieziemy go do szpitala,oby nie było za późno
Zapłakana wtuliłam się w Niall'a, mu też łza kręciła się w oku.
-Wsiadajcie,jedziemy, nie ma po co tu tak stać - krzyknął Lou
Pojechaliśmy, na miejscu byli już państwo Malikowie. W pewnej chwili na korytarzu rozległo się głośne wołanie Katty :
-Gdzie Zayn ? Co z nim ?
-Jest pod dobrą opieką- uspokajał ją Harry
-To wszystko przez ciebie ! - mówiła zła i rozpłakana mama Zayn'a,która popatrzała ostrym spojrzeniem na byłą syna.
 Znowu godziny pszesiedzone w szpitalu,dłużyły się,wydawało by się jak bym tam była wieczność,nienawidziłam tego miejsca i tych uczuć związanych z nim. Zmarła już tu jedna ważna mi osoba,gdy jeszcze stanie się to z drugą,to nie wiem co zrobię .Na razie próbuje o tym nie myśleć,chodź jest ciężko.Ta niepewność mnie wykańcza...

poniedziałek, 10 września 2012

Rozdział 12

Nadszedł wielki dzień,występ zespołu. Usłyszeliśmy 3,2,1 i weszli na scenę. To było fantastyczne przeżycie dla chłopaków. Byli podekscytowani. Jurorom jak i publiczności bardzo się podobało. Przeszli dalej. I tak tydzień za tygodniem. Szkoła,nauka,a co ważniejsze coraz żadziej widywałam 1D. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Kto to ? Oni ...
-Hej,zrobiliśmy ci niespodziankę - krzyczeli
-Cześć - odpowiedziałam
Przywitałam się z nimi. Dużo rozmawialiśmy.
-Jeszcze w ten weekend czeka nas występ,jeśli nam się uda to będziemy w finale - mówił zadowolony Louis
Chwile później,poszliśmy na miasto.Trójka poszła rozdawać autografy (są już bardzo znani i mają sporo fanów,a raczej fanek ) kilka dziewczyn zobaczyło ich i poprosiły o podpisy . Harry został ze mną.
-Wiem o tobie i o Lou - powiedziałam,chodź nie było to łatwe - nie tłumacz się wszystko rozumiem
-Ehhh- westchnął - tak myślałem,że coś wiesz
-Wiem i to dużo. Już rozumiem dlaczego byłeś taki smutny na kręgielni
-Nie mogłem znieść,że Lou i El tak dobrze się bawili,że tak razem !
-No właśnie co z nią ? Przecież on ją zdradza !
-Słuchaj nikt nie może się o tym dowiedzieć okey ? - spytał
-Nie chce kłamać !
-Proszę,to nie takie proste,jak będziemy gotowi to sami wszystko wyjaśnimy,tym bardziej Louis nie chce ranić Eleanor
-Nie chce ranić !? Już ją zranił ! Ale narazie nic nie powiem,lepiej jak sami to między sobą wyjaśnicie
-Ok,dziękuję
Niall,Zayn i Liam wrócili.Muszę się przyzwyczajać,że mój chłopak jest sławny. No właśnie,a co do sławy to Katty jest coraz bardziej zła na Zayn'a,że ten nie poświęca jej zbyt dużo uwagi. Tylko zajmuje się wystepami. Rozumie,iż teraz tak będzie,ale jest jej przykro.Naprawdę próbuję ją wspierać. Tak są razem,było to wiadome od samego początku,że tak będzie.
-My już lecimy,pa i do zobaczenia - pożegnali się
-Wy idzcie,ja do was zaraz dojdę - powiedział Niall
-Mam nadzieję,gdy już "X-Factor" się skończy to spędzimy kilka dni razem,tylko ja i ty
-No ja też mam taką nadzieje,tęsknię za tobą.Brakuje mi tych chwil,kiedy spędzaliśmy je chodząc wieczorem po mieście lub przy dobrym filmie w domu...
-Mi też
-Niall ! Chodz już - krzyknął Liam
-Lecę,papa,będę codziennie dzwonił- mocno mnie przytulił i pobiegł
Gdy już wracałam do domu,spotkałam Katty.
-Hej ! Co tam ? -spytałam
-Ok,a u ciebie ?
-Właśnie widziałam się z chłopakami
-Co ?! Zayn mnie nawet nie poinformował,że tu będzie !
Zayn przyjeżdżał do Katty,nawet częściej niż Niall do mnie.
-On cię naprawdę kocha,bardzo się stara,tylko ty tego nie doceniasz ! Czy zawsze chłopaki muszą być na twoje skinienie i robić to co ty chcesz ? - wytknęłam jej
-Słucham ?
-Katty,przepraszam
-Nic nie mów - i poszła
To była nasza pierwsza kłótnia,pierwsza nasza kłótnia w życiu . Nie chciałam jej zranić,ale to prawda i troche mnie to wkurza.
Było źle,niedojść,że ostatnio olałam szkołe,z Niallem prawie się nie widuję,to jeszcze to. Poszłam do domu,wieczorem wszystko sobie przemyślałam.

Następnego dnia przeprosiłam ją,wybaczyła mi,ale nadal była trochę zła .
Dziś był dzień w którym One Direction miało dostać się do finału.
Czytają werdykt. I co ? Niestety odpadli ! Zajęli 3miejsce.Byli załamani.Pocieszałam Niall'a przez około tydzień.Strasznie był wkurzony.Ale wkońcu trzeba iść dalej,sam mi to mówił po śmierci ojca.
Minęło kilka dni. I chodz nie udało im się w " X-Factor" to dostali kontrakt na nagranie płyty. Chcieliśmy to uczcić.Wybraliśmy się na mecz koszykówki do pobliskiej szkoły.Okazało się,że w jednej z drużyn gra Nick.Nie miała z nim ostatnio kontaktu . Sama nie wiem dlaczego i tak już miała dużo na głowie.
-Hej,wy tutaj ? -spytał
-Cześć,nie wiedzieliśmy,że tu grasz? -powiedział Niall
-Ale dobrze cię widzieć- dodałam
-Trzymajcie kciuki
Niall jak to on poszedł po jedzenie. Chwile jeszcze gadałam ze swoim byłym.
-Wygram to dla ciebie Rose - powiedział  i odszedł do swojej drużyny.
Zdziwiłam się,gdy to usłyszałam,myślałam,że mu przeszło.
Oglądaliśmy z ciekawością,ale widać było po minie Niall'a,że mimo wszystko najchętniej wyszedł by z tąd.Pojedynek zakończył się zwycięstwem,zespołu Nick'a. Pogratulowaliśmy mu  i szybko poszliśmy,ponieważ Nialler nie chciał przebywać w towarzystwie jego. Odprowadził mnie do domu,a później zadzwoniła Katty:
-Wiedziałam ! - powiedziała w złości
-Co się stało ? -spytałam zaciekawiona
-Byłam w centrum miasta i widziałam Zayn'a z jakąś laską !
-Spokojnie.może to była fanka
-Napewno nie!
-Uspokuj się ! Wyjaśnij z nim to wszystko
-Już do niego napisałam,że z nami koniec
-Zrywasz z nim smsem ?
-Tak,sam na to zasłużył !
-Ohhh Katty,nie wiem czy to dobra decyzja
-Tak dobra, jutro pogadamy,narazie ! -powiedziała zapłakana
Chwilę pózniej dostałam sms'a od Harrego:
                     Lou mnie ignoruje ! Ciągle jest z Eleanor. Co mam robić ?
Dlaczego wszyscy jak z problemami to do mnie ? Mam dość swoich. To moi przyjaciele,ale bez przesady.
Odpisałam mu:
                    Harry,spokojnie,pogadaj z nim. Nie popełniaj pochopnie decyzji.Jestem zmęczona,zadzwonie jutro.papa...
Nie wiedziałam co mam mu odpowiedzieć. Nie popierałam tego,że ukrywają swój związek,no ale cóz mogłam zrobic?

_____________________________________________________
Przepraszam za błedy i za to,że wogóle ostatnio nie pisałam,ale nie miałam pomysłów :D

niedziela, 2 września 2012

Rozdział 11

-Musisz zapoznać mnie z Nickiem-mówiła Katty
-Dobrze,jak będzie okazja-odpowiedziałam
-Już jest !
-Co ?!
-Zobacz co ci napisał :
                                               Hej,chciałabyś iść ze mną dzisiaj do kina ?
                                 Fajnie byłoby gdybyś przyszła z przyjaciółmi,chętnie ich poznam.

-Widzisz to mogę też iść-kontynuowała
-Katty,ja nawet się nie zgodziłam,jestem już umówiona z Niallem,najpierw chce mu wszystko wyjaśnić
Odpisałam :
                                              Przepraszam,mam inne plany,kiedy indziej.
Na to on:
                                              Dobrze,trzymam cię za słowo :*

Katty,poszła do domu,a do mnie przyjechał Niall.Opowiedziałam mu o wszystkim.Był zaskoczony,ale wogóle nie był zdenerwowany. Nagle przytulił mnie i szepnął :
-Ufam ci
A potem pocałował.
-Mam wiadomość- powiedział zadowolony
-Jaką ?
-Dzisiaj spotykamy się na kręglach z chłopakami.Przyjdzie Danielle i Eleanor. To jak idziemy?
-Tak,znam ich już tak długo,ale żadnej z ich dziewczyn nie.
Poszłam się przebrać,Niall siedział na kanapie,oglądał coś w telewizji i jadł orzeszki.
-Jestem gotowa!
-Ślicznie wyglądasz
-Dziękuję
I po 15  minutach byliśmy już w kręgielni.Wszyscy już czekali.
-Hej, poznaj moją dziewczynę to Danielle-powiedział Liam
-A to moja piękność ma na imię Eleanor- rzekł Louis
-Katty już znasz -zaśmiał się Zayn
-No to wszyscy w komplecie- powiedział Niall
Chłopacy poszli zamówić picie,a ja gadałam z El i Danielle.Wydawały się naprawdę miłe.Od razu je polubiłam.Wszyscy dobrze się bawili oprócz Harrego.Siedział smutny przy stole ciągle patrząc na Lou.Podeszłam do niego i spytałam:
-Co się dzieje ?
-Nic
-Przecież widzę
-Naprawdę nie chce o tym gadać,może później
-Ok,jak chcesz,ale jak będzie się coś działo to dzwoń,pamiętasz naszą umowę,że zawsze możemy na siebie liczyć?
-Tak,dzięki za troskę- uśmiechnął się
-Harry,teraz twoja kolej-krzyczał Zayn
I tak zakończył się piękny wieczór.

Następnego dnia miałam zamiar kupić nową gitarę,Niall miał mi w tym pomóc.Byłam już w centrum,a on zadzwonił,iż nie może przyjść. Rozumiem za 2 dni "X-Factor",musi się przygotować.
-Hej -usłyszałam głos
-Hej ! A ty co tu robisz?
-Ogólnie to zwiedzam okolicę,ale zrobiłem się głodny,a słyszałem,że pizza w tym centrum jest naprawdę dobra,a ty?- powiedział Nick
-Tak,to prawda,a będę sobie kupowała nową gitarę
-To może pomogę ?
-To ty się znasz?
-Raczej nie,znaczy na pewno nie,ale mogę dotrzymać tobie towarzystwa,jeżeli tylko chcesz?
-Jasne
Chwilę później:
-Ok,gitara zamówiona.To jak idziemy na pizze ?
-Dobrze -odpowiedziałam
-Uśmiechnął się,było jak za dawnych lat,ja i on.Śmialiśmy się,wygłupialiśmy.Było cudownie,ale nagle znowu ich zobaczyłam.Teraz już byłam pewna,że to jest prawda,że Larry istnieje...
-Rose ! Coś się stało ? Wyglądasz jak byś tam ducha zobaczyła -zaśmiał się Nick
-Nie,sorry zamyśliłam się
Lou i Hazza znowu się pocałowali !
-Robi się późno,pójdę już -powiedziałam
-Odprowadzę cię
I już byłam w domu,wieczorem rozmawiałam z Niallem,ale nie mówiłam mu co zobaczyłam.                          

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Rozdział 10

-Rose,tak mi przykro ! - mówiła zapłakana mama
-Co się stało ?
-Twój tata miał wypadek,gdy jechał do domu do Holandii,jest w ciężkim stanie,nie wiadomo czy przeżyje.
-Rose!Rose! Jesteś tam ? Rose! - te słowa wydobywały się ze słuchawki.
Nie wierzyłam,nie mogłam nic mówić,zaczęłam ryczeć,Katty także.
-Nie mogę tu tak siedzieć i płakać,lecę do niego,ty jak chcesz to zostań-zaczęłam się pakować
-Nie ma mowy,lecę z tobą,nie zostawię cię!-powiedziała Katty
I po 15minutach byłyśmy już gotowe.Samolot już na nas czekał,nie miałam pojęcia kto nam załatwił prywatny samolot,lecz nie miałam głowy,żeby teraz o tym myśleć.Wysiadłyśmy,pojechałyśmy do szpitala,najszybciej jak się dało.Ujrzałam zapłakaną mamę i ciocię,siostrę ojca.
-Co z nim? - miałam łzy w oczach
-Nie wiadomo,operują go
Usiadłam obok mamy.Czekałyśmy.Bardzo długo czekałyśmy.Niall'a jeszcze nie było,ale pojawił się ktoś inny.
-Hej,i jak się trzymasz co z twoim tatą ?
-Nick ! Co ty robisz?
-Gdy się tylko dowiedziałem o tym od razu mój tata załatwił transport,przecież jest kierownikiem lotniska,a teraz przyjechałem do ciebie
-Dziękuję za wszystko-przytuliłam go - Co u ciebie słychać ? -spytałam
-Wszystko okey,będę się przeprowadzać i będę chodzić do liceum sportowego,którego drużyna koszykarska jest na 3miejscu w rankingu w Wielkiej Brytanii
-To świetnie!
-Dzięki za 3miesiące startują zawody i z moją pomocą liczymy na złoto,a co u ciebie?
-Pracuję z jurorem "X-Factor",Simonem
-Naprawdę ?! Zawsze w ciebie wierzyłem i nigdy o tobie nie zapomniałem,ciężko było mi się pogodzić z tym,że wyjechałaś,tęskniłem
-Ja też Nick ! Ale minęło dużo czasu  i życie idzie dalej
-Co masz na myśli ? - spytał zaciekawiony
-Jestem z kimś
-Aha,rozumiem,ale chce usłyszeć tylko jedno,powiedz czy nadal coś do mnie czujesz?
-Nick! Proszę porozmawiamy kiedy indziej,nie teraz,nie w tej chwili!
-Ok,pójdę po coś do picia,zaraz wracam
Usiadłam na krześle,byłam załamana,dobrze,że był tu Nick to mój były chłopak,zerwaliśmy dlatego,iż dzieliło nas za dużo kilometrów,ja rok temu przeprowadziłam się do Londynu,a wcześniej mieszkałam tam gdzie on czyli w Manchester.Nagle objął mnie Niall.
-Kochanie jestem z tobą,jak się czujesz?-spytał
-A jak się mam czuć ? Mój tata ma operacje,jest w ciężkim stanie!
-Przyszedłem teraz,bo przed chwilą rozmawiałem z lekarzami
-I co mu jest? Przeżyje ?- wypytywałam
-Przykro mi to mówić,ale nie będę cię okłamywać,jest źle,ciągle go operują,trwa to już 3,5 godziny
-Niall powiedz,że on będzie żyć
-Oby,musimy być dobrej myśli,chodź do mnie
Usiadłam mu na kolana i wtuliłam się w niego,cały czas płacząc.Nie dopuszczałam do siebie myśli,że on mógłby umrzeć.
-Mam herbatę,proszę,wypij dobrze ci zrobi-rzekł Nick
-Niall,to Nick,mój przyjaciel za czasów,gdy mieszkałam w Manchester
-Hej-mówił Niall-to ty załatwiłeś samolot,dzięki to wiele dla nas znaczy
-Nie ma sprawy,ale uważaj,bo ja nie zapomniałem o Rose !
-Jak to nie zapomniałeś ?  O co chodzi ?
-Chłopaki nie kłódźcie się ! Jeszcze tylko tego brakuje !
Nagle rozległ się głos lekarza,wszyscy zamilkli i wsłuchali się co ma do powiedzenia
-Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy,przykro nam
I w tej chwili przypomniały mi się najpiękniejsze momenty z ojcem,popłakałam się i pobiegłam do mamy,przytuliłam ją mocno. Widać było,że choć z tatą nie byli już razem,nadal go kochała.



To był najgorszy miesiąc w moim życiu.Najpierw śmierć ojca,potem jego pogrzeb.Właśnie robiłam z mamą kolację.
-Rose,nie możesz się ciągle tym zamartwiać,myśleć o nim,życie toczy się dalej,mi też jest ciężko,zaczyna się " X-Factor",powinnaś wspierać Niall'a i za tydzień szkoła
-Ale to nie takie proste!
-Wiem,ale obiecaj,że zajmiesz się choć trochę sobą i przestaniesz byś smutna
-Dobrze,spróbuję
-To zacznijmy od tego,że dziś na kolację przychodzą Jonsowie
-Co ? Dlaczego mi wcześniej o tym nie powiedziałaś?
-Zapomniałam,będą za 30minut,mają coś ważnego do powiedzenia,wstawiam zapiekankę do piekarnika a ty idź się przebierz
Byłam zaskoczona.Szybko się ogarnęłam i po 15minutach byłam już gotowa na spotkanie.
Zadzwonił dzwonek do drzwi.Otworzyłam.
-Witam państwa,cześć Nick
-Hej
Jego rodzice nie widzieli mnie i mamy od czasu naszej wyprowadzki,Zasiedli przy stole,rozmawiali ze sobą.
-Jeszcze 15minut i kolacja będzie gotowa-wykrzyknęła mama
-Rose,pozwól na chwilę-powiedział Nick
-Słucham?
-Musimy pogadać
-Ok,chodź na górę
Weszliśmy do mojego pokoju,czekała nas ciężka rozmowa.
-Mówiłem ci,że będę się przeprowadzać pamiętasz?
-Tak,ale wtedy nie za bardzo o tym myślałam
-A więc,już się przeprowadziłem ,mieszkam tu w Londynie,niedaleko ciebie,dostałem stypendium sportowe i przenieśli mnie do innego liceum,to moja wielka szansa,dlatego się przeprowadziliśmy,przecież wiesz,że koszykówka to,to co chcę robić w życiu.Moi rodzice właśnie informują o tym twoją mamę,a ja wolałem sam o tym ci powiedzieć.Bardzo chciałem,tutaj mieszkać,być blisko ciebie,tak jak mówiłem nadal coś do ciebie czuję,nigdy nie przestałem
-Nick to było dawno!
-Nie wierzę,że ty też tak łatwo się z tym pogodziłaś
-Pewnie,że  nie było łatwo,bardzo cię kochałam,ale próbowałam zapomnieć,tym bardziej mam już chłopaka
-Tak wiem,ale ty wiedz,że się nie poddam,będę walczyć o ciebie
Popatrzyłam na jego piękne brązowe oczy,później na loczki i poczułam coś w sercu.Nick był moja pierwszą wielką miłością,nie mogłam o nim zapomnieć,dopóki pojawił się Niall.
-Powiesz coś ? -spytał
-Zaskoczyłeś mnie ! Nie utrudniaj sprawy!
Niezręczną ciszę,zaprzestała mama krzycząc:
-Kolacja!
Zjedliśmy.Dorośli zajmowali się swoimi sprawami,a ja z Nickiem swoimi.Długo gadaliśmy,jak za dawnych lat.Nie poczuliśmy upływu czasu i już musiał iść.Pożegnaliśmy się.Pomogłam mamie sprzątać i zadzwoniłam do Katty,bo chciałam z nią porozmawiać.Przyszła.
-Wiesz kto tu był przed chwilą ? -spytałam
-Niall ? Harry ?
-Nie,Nick !
-Co ?! Ten Nick !
-Tak,przeprowadził się do Londynu,mieszka niedaleko,a co najważniejsze powiedział,że chce do mnie wrócić
-To nie dobrze,wszystko się skąplikuje
-Wiem,muszę jeszcze o wszystkim powiedzieć Niallowi,nie powiedziałam mu nawet o tym,że kiedyś byłam z Nickiem
-Ooo, Nick nadal cię kocha,a czy to go?
-Kiedyś tak,a teraz ? Hmm,nie wiem,raczej nie.Kocham Niall'a,ale gdy zobaczyłam Nicka serce mi podskoczyło
-Rose,szczęściaro,trójka facetów o ciebie ubiega-zaśmiała się Katty
-Nie wiem,czy można to nazwać szczęściem... chcesz dzisiaj u mnie nocować ?
-Jasne,będziemy oglądać ten nowy film ?
-Ok
-A zostało trochę zapiekanki?
-Tak- odpowiedziałam
Katty od razu poprawiła mi humor.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Rozdział 9

Następnego dnia atmosfera pomiędzy chłopakami była napięta. Niall z Harrym w ogóle się do siebie nie odzywali ,a Zayn był w fatalnym nastroju.
-Chłopaki nie wiem co się z wami dzieje,ale dzisiejsza próba wyszła strasznie ! Weście się w garść.Idźcie do domu i odpocznijcie-powiedział Simon.
Niall poszedł do mnie poznać mojego tatę(nigdy się nie widzieli ,ponieważ ojciec pracuje za granicą i rzadko kiedy jest tu w domu,a z mamą są w separacji)
Otworzyłam drzwi,tata już był.Bardzo się ucieszyłam.
-Cześć słońce ! -powiedział mocna mnie tuląc.
-Nawet nie wiesz jaka jestem szczęśliwa ,gdy przyjeżdżasz ! Poznaj mojego chłopaka ma na imię Niall
-Dzień dobry panu
-Witaj,słyszałem o twoim zespole,gratulacje i życzę powodzenia,a o tobie Rose też wiem,że trenujesz pod okiem Simon'a Cowell'a,czy to prawda?
-Tak
-Jestem z ciebie dumny!
Ojciec polubił Niall'a.Od razu się dogadali.Wieczorem gdy pojechał do domu,poszłam z tatą do kina,później na miasto.Stęskniłam się za nim,nie był w Londynie od czterech miesięcy,a to bardzo sporo czasu.Minęły trzy dni spędziłam je z rodzicami.Dzisiaj lecę z Katty do Francji na tydzień.Przecież w końcu są wakacje.Rodzice i Niall odprowadzili nas na lotnisko.
-Będę za tobą tęsknić,dzwoń codziennie dobrze ? Kocham cię-powiedział mój ukochany
-Dobrze,ja ciebie też- pocałowaliśmy się.
Pożegnałam się z mamą i tatą,już miałam wchodzić do samolotu,gdy zobaczyłam Harrego.Pomyślałam,że jego przyjście tu nie wróży nic dobrego,ale po chwili przybiegli pozostali członkowie zespołu.Trochę rozmawialiśmy,a chwilę później znalazłyśmy się w samolocie.Lot nie był długi.Nasz hotel był w Paryżu,w jednym z najpiękniejszych miast.Byłyśmy tam już cztery dni,zwiedziłyśmy bardzo dużo miejsc.Wieczorem po całym dniu chodzenia poszłyśmy odpocząć w hotelu.Było świetnie,gdy nagle zadzwonił telefon z tragiczną wiadomością....
________________________________________________________________________
Jeżeli będzie co najmniej 5 komentarzy,to jutro wieczorem dodam kolejny długi rozdział,jeżeli nie to dopiero za parę dni jak przyjadę do domu,bo znowu wyjeżdżam.Każdy komentarz motywuje do jeszcze większej pracy.Naprawdę zależy mi na tym.                                           

środa, 18 lipca 2012

Rozdział 8

Wstałam bardzo wcześnie,byłam wyczerpana po wczorajszych wydarzeniach i przez to nie mogłam spać.Dostałam chyba jakieś 50 wiadomości z przeprosinami od Harrego.Jedna mnie zaciekawiła:
                    Nie wiem jak mogłem zrobić coś takiego,poniosło mnie,proszę spotkajmy się   dzisiaj    o 10.00.Wszystko ci wyjaśnię.
Odpisałam mu,że będę.Coś mnie podkusiło,żeby go zobaczyć.Katty uważała,że to zły pomysł.
A więc 10.00 siedzę w knajpie,przyszedł Hazza.
-Hej
-Cześć-powiedziałam
-Przepraszam i obiecuję,że już nigdy tak nie postąpię.Co mam zrobić,abyśmy dalej się przyjaźnili?
-Po tym wszystkim to nie wiem,ale ze względu na Niall'a i waszą znajomość to zgoda,możemy się kumplować,ale na razie nie będę wstanie ci zaufać
-Nawet nie wiesz jak się cieszę,dziękuje,że dałaś mi jeszcze jedną szansę,zaraz musimy być u Simona,podwieźć cię ?
-Nie dzięki,jeszcze Katty idzie-mówiłam
-Ok,to pojedziemy po nią
-No dobra.Dzisiaj na próbie ma być też Perrie,trochę się obawiam,ponieważ się nie lubią,ale ze względu na Zayn'a  próbują to ukrywać
-To słabo,ale spoko pogadam z nim,żeby aż tak mocno nie ukazywali sobie uczuć przy Katty
-Dzięki
Wzięliśmy przyjaciółkę po drodze i pojechaliśmy do studia.Przywitałam się z Niallem.Wiedziałam,że będę musiała o wszystkim mu powiedzieć,co nie będzie takie łatwe. Rozmawiałam chwilę z Perrie:
-Jak ci i Niallowi się układa?-jakoś dziwnie się zachowywała mówiąc to
-Dobrze-odpowiedziałam
-Ten twój chłopak to też niczego sobie,coraz więcej o nim piszą w gazetach,a o moim Zaynie ostatnio trochę mniej
-Co z tego?! Dla mnie nie liczy się sława
-No może dla ciebie nie i prawdopodobnie nigdy o tobie świat nie usłyszy bo cienko grasz i śpiewasz,a zapomniałam usłyszy,ale tylko jako głupią dziewczynę sławnego muzyka
-Jak możesz tak mówić ?! - byłam zdenerwowana
-Ja przy najmniej gram w zespole i jestem ładna !
-Jasne,jasne i masz na sobie kilo tapety !
-Ej,Rose choć już nie ma co się z nią kłócić-powiedziała Katty
-Miałaś rację jest dziwna-szepnęłam
-A nie mówiłam
Potem razem z Niallem poszliśmy na zaplecze.Nadszedł ten moment,aby mu opowiedzieć.Gdy już wiedział był bardzo wkurzony.
-Nie wierze ! Harry już  nie żyje !
-To nie jest tylko jego wina-mówiłam
-Wiem,mogłaś krzyczeć,próbować,żeby do tego nie doszło !
-Robiłam co mogłam,nie chciałam tego
Nialler mocno trzasnął drzwiami i wyszedł na dwór.
-Rose i jak zareagował ?
-Katty,a jak to koniec
-Nawet tak nie myśl on cię kocha
Wybrałyśmy się coś zjeść.Katty zapomniała bluzy,więc wróciła do studia.
_____________________________________________________________
*** Z punktu widzenia Katty.
Wzięłam bluzę i zobaczyłam to. Nie wiedziałam co robić.Ta idiotka Perrie rzuciła się na Niall'a i zaczęła go całować.To było okropne,tym bardziej to chłopak mojej przyjaciółki. Zayn nagle popatrzył się na mnie i z ciekawością czego ja się tak przyglądam,podszedł i zatkało go.
-Perrie ! Niall ! -krzyknął
-Ona się na mnie rzuciła,ja nie chciałem - mówił Niall
-To prawda,widziałam wszystko-powiedziałam
_____________________________________________________________
Katty długo nie wracała,pobiegłam do niej,usłyszałam jak mówiła :
-Widziałam wszystko
-Co widziałaś -spytałam
Spoglądając na oczy Zayn'a wiedziałam,że coś się stało
-Perrie i Niall się całowali,nie mogę tego znieść,jak mogłaś,już raz mnie zraniłaś,nie popełnię więcej tego samego błędu,nienawidzę cię. Z nami koniec - krzyczał
Uciekłam na zewnątrz,a za mną przyszedł Harry.
-Jesteście kwita- rzekł
-Nie mów tak !-wydarłam się ze zdenerwowania
-Sorry,przykro mi,Perrie chce popularności i zrobi wszystko,żeby osiągnąć cel,raniąc najbliższych
-Właśnie i szkoda mi Zayn'a
-Spokojnie Katty go pociesza
Łzy ciekły mi po policzkach,Hazza objął mnie ciągle powtarzając
-Wszystko będzie dobrze
Gdy w pewnej chwili wszedł Niall.Wziął Harrego za koszulę i uderzył go w twarz.
-Odwal się od Rose,raz na zawsze,wybaczam jej to co się stało,mam nadzieję,że ona wybaczy mi.Kocham ją ! A ciebie zniszczę,uważałem cię za przyjaciela,a ty to wykorzystałeś ! -krzyczał
Zaczęli się bić.Darłam się,żeby przestali,odpychałam ich od siebie,ale bez skutku.To było straszne.Dopiero Liamowi udało się uspokoić sytuację.Zaprowadził Hazzę do budynku.Byłam wstrząśnięta.Nialler usiadł obok mnie,z wargi leciała mu krew.
-To z Perrie,nie chciałem tego tak jak ty nie chciałaś z Harrym.Mam nadzieję,że uwierzysz,ja ci uwierzyłem,ponieważ cię bardzo kocham i chcę być z tobą,jak ty nie chcesz to ja i tak się nie poddam będę walczyć do końca i ....
-Kochanie spokojnie,to nie jest koniec,chcę być z tobą-powiedziałam
-Ufff,jaka ulga.Jesteś kochana Ciekawe tylko co zrobi Zayn
-Sądzę,że jeżeli to twój przyjaciel to zrozumie-wytarłam mu wargę chusteczką
-Wiem,ale Harry też był niby moim przyjacielem,a zrobił coś takiego
-Rozmawiałam z nim,nie będzie już więcej tak robić,a teraz idź pogadaj z Zaynem,poczekam tutaj
-Ok
____________________________________________________________
*** Z punktu widzenia Niall'a.
-Zayn,przepraszam to nie tak jak myślisz,nigdy bym ci tego nie zrobił
-Jak mogłeś i ty jesteś moim kumplem?
-Jak mam udowodnić,że to ona ?
-Nie wiem
-Czekajcie,jak tak naprawdę chcesz znać prawdę to są tu kamery można sprawdzić-mówiła Katty
Poszliśmy na górę,Zayn wyglądał tak jak ja wcześniej,gdy chciałem pobić Harrego. Obejrzeliśmy nagranie.
-Sorry stary,miałeś rację
-Znajdziesz lepszą dziewczynę,może nawet właśnie ta jedyna stoi obok ciebie
Zayn popatrzył na Katty,a ta się zarumieniła.
-Idziemy wszyscy razem coś zjeść-powiedział
-Ja zawsze chętny- wszyscy zaczęli się śmiać - Rose już czeka
-A więc chodźmy.
__________________________________________________________
__________________________________________________________
   Wyjeżdżam na około dwa tygodnie(prawdopodobnie przyjadę na weekend do domu,jeżeli tak to będzie następny rozdział) i nie będę miała tam internetu,ale obiecuję gdy tylko przyjadę to od razu dodam kolejne  :D

wtorek, 17 lipca 2012

Rozdział 7

Ten dzień miałam zaplanowany dla Niall'a.Zapowiadała się piękna pogoda więc z samego rana wybraliśmy się na plażę.Kąpaliśmy się,przy czym również wygłupialiśmy.Zrobiło się chłodniej, poszliśmy na obiad.Tego dnia Niall miał piękną fryzurę(styliści naprawdę się starają,teraz gdy ma próby i przygotowuje się do występów na żywo,patrzyli jaka do niego najbardziej pasuję i moim zdaniem właśnie ta).Na sam koniec,pogoda  zaczęła się psuć.Razem z ukochanym szliśmy do mojego domu,gdy to zobaczyłam.Nie wierzyłam własnym oczom,uszczypałam się myśląc,że to sen.Na ławce siedział Harry z Louisem.Przytulali się i nie wyglądało to tylko jak przyjacielskie wygłupy.Przecież Lou ma dziewczynę(choć prawda nigdy jej nie poznałam). I nagle prawie zemdlałam,przeżyłam szok. Lou pocałował Harrego.Niall tego nie widział,nie wiedziałam czy mam mu powiedzieć,aż w końcu :
-Kochanie popatrz !
-Co?
-Tam na ławce,twoi przyjaciele to geje !
-To nie możliwe,pewnie się wygłupiają-zaśmiał się
-Tak,to zobacz całują się !
Niall'a zatkało,nie mógł wydusić słowa.
-Ale,że jak to?Co ? ... -powiedział z zakłopotaniem
-Robimy coś czy będziemy tak stać ?-spytałam
-No,nie wiem,może im nie przeszkadzajmy,to na pewno żarty
-Jak żarty przecież Hazza .... - i tu się zacięłam,nie mogłam mu powiedzieć o incydencie w studiu,ale jak to można nazwać incydentem to był zwykły przyjacielski całus.
-Co Harry ? -wypytywał zaciekawiony
-Nic,nic,nie sądziłam,że woli chłopaków
-Ja też nie. Nie myśl o tym.Moim zdaniem wygląda to na zabawę,oni zawsze tak robią,ale jak chcesz mogę z nimi pogadać
-Dobrze,a teraz choć bo zaczyna padać-rzekłam
-Okey.Wiesz jak cię kocham?
-Wiem,ja ciebie też
Zaczęliśmy się całować w deszczu.To było takie romantyczne,ale nie mogłam znieść ich obecności.Mówiąc ich mam na myśli Hazzę i Louisa. Harry nas zauważył popatrzył się na mnie z zazdrością.Odepchnął Lou i wstał z ławki,idąc w naszą stronę. Szybko do Niall'a powiedziałam:
-Choć już proszę,bo zmarzniemy,moja mama zrobiła kolację
-Ok- odparł
I pobiegliśmy do domu.Obejrzałam się i zobaczyłam jak Harry kłóci się z Lou.Weszliśmy do domu.Byliśmy cali przemoczeni.Zjedliśmy kanapki,mama pojechała do cioci na parę dni,więc miałam wolną chatę(w tych dniach co ona pojechała,miała do mnie przyjść Katty).Poszliśmy na górę do mojego pokoju.Położyłam się na łóżku z myślą,że sobie odpocznę.Niall położył się obok mnie.I zaczął mnie przytulać.Przez chwilę się całowaliśmy,zaczął rozpinać koszulkę i wtedy odzyskałam rozum.
-Co ty wyprawiasz ?!
-Przepraszam,myślałem,że tego chcesz
-Nie !
-Czyli mnie nie kochasz?
-Kocham cię i ty o tym dobrze wiesz,dlaczego tak mówisz? Jeśli nie chce tego robić,to nie świadczy o tym,że cię nie kocham,tym bardziej jesteś moim chłopakiem,powinieneś zrozumieć
-Okey,naprawdę przepraszam
Chwile jeszcze pogadaliśmy i usnęliśmy. W nocy do niczego nie doszło. O 9.00 mieliśmy być na próbie,trochę się spóźniliśmy,a Zayn od razu rzucił:
-Cześć,Niall nie było cię dzisiaj ani wczoraj wieczorem w domu,już wszystko wiemy,jak wam noc minęła?
Jeszcze szepnął do Niall'a :
-Brawo stary.
Nialler otworzył buzię chcąc coś powiedzieć,ale Simon wydarł się :
-Rozśpiewani ? Chłopaki przygotowana piosenka?
-Tak-odpowiedzieli
Wszystko wskazywało na to,że Simon nie miał dzisiaj humoru.Cały chodził zdenerwowany,na wszystkich krzyczał bez powodu. Lecz na koniec ogłosił :
-Wszystkich przepraszam,każdy ma gorszy dzień,możecie już iść,tylko ogarnijcie tutaj trochę,do jutra
Chowałam gitarę,Niall z Zaynem i Louisem poszli obgadać parę spraw związanych z występem,a Harry z groźną miną podszedł do mnie i spytał:
-Wiedziałem ! Jak mogłaś z nim?
-O co ci chodzi?
-Nie udawaj,to co zaszło między wami dzisiaj w nocy,wiem że był u ciebie
-Nawet jeżeli tak,to co cię to obchodzi ? Niall to mój chłopak,a ty się nie wtrącaj,zajmij się lepiej swoim partnerem,a zapomniałabym,to jest płeć męska i jest nim Louis
-To co widziałaś wczoraj to nie tak.Graliśmy jeszcze z paroma kumplami w prawdę i zadanie i miałem właśnie to zrobić,wiem głupie,ale gdybym tego nie wykonał,wrzuciliby do sieci filmik o mnie,który jest koszmarny i strasznie upokarzający.
-Nie wciskaj kitu- odparłam z oburzeniem
-Przysięgam. Lou ma Eleanor
-Nie wiem co powiedzieć. Harry dlaczego mi to wszystko mówisz,nie musisz się tłumaczyć
-To prawda,ale nie mogę dopuścić do siebie myśli,że pomyślałaś,że ja i on to na serio i jeszcze jedno spałaś z Niallem !!!
-Nie spałam z nim !
-Nie?
-No nie
-Naprawdę nie?
-Yhmm
-Nie za bardzo wierze
-Powiem jeszcze i ostatni raz,nie będę się tłumaczyć,możesz sobie wierzyć lub nie
-Nie mogę wytrzymać,przepraszam-powiedział
-Ale co? - spytałam
Mocno mnie przysunął do ściany.Zaczął mnie całować po szyi,nie mogłam się od niego uwolnić,był silny.Nie zaprzeczę Hazza spodobał się mi,ale nie,aż tak żeby z nim być.On mi się tylko trochę podoba,a Niall'a kocham.Jeszcze mocniej mnie objął,jak narazie nie pocałował w usta.
-Proszę Harry,przestań !
-Nie zniosę myśli,że ty i on
-Zaraz będę krzyczeć jak nie przestaniesz !
Rozluźnił ręce,wydostałam się.
-Jesteś nienormalny !-krzyczałam,biegnąc do wyjścia.
Usiadłam na schodach,zaczęłam płakać.Miałam ochotę wtulić się w Niall'a i wytłumaczyć mu wszystko,bardzo brakowało mi jego w tej chwili.Ujrzałam Katty,podbiegła i przytuliła mnie mocno,jak to przyjaciółka,odprowadziła mnie do domu,milcząc po drodze.Dopiero w domu spytała:
-Co się stało?
Na początku nie mogłam nic wydusić,ale potem wszystko jej opowiedziałam.
-Harry jest okropny,ale może on się w tobie zakochał,a czy ty coś do niego czujesz?-mówiła
-To nie takie proste,ale niestety chyba tak
-Powinnaś pogadać z Niallem
-Wiem,ale jutro,teraz nie mam siły na rozmowę z nim. Idę spać dobranoc.

środa, 27 czerwca 2012

Rozdział 6

Uradowana,iż to na pewno Niall,otwieram je a tu Harry z pudełkiem czekoladek w ręku.
-Witaj,proszę wejdź,a gdzie reszta?-spytałam
-Hej,Liam i Louis pojechali do miasta,Zayn do Perry,a Niall został dłużej u Simon'a,bo uczy się grać na gitarze nowych piosenek.
-O,cześć Harry!-krzyknęła Katty
-A ty co tu robisz?
-Oglądałyśmy film-wtrąciłam szybko.
-Aha,mam dla was coś słodkiego,proszę
-Dziękujemy,a więc daj bluzę,może coś wszyscy razem obejrzymy?-powiedziałam
-Chętnie
Włączyłam film,Katty poszła nalać picie.Gdy w pewnej chwili Harry objął mnie.Był słodki,ale nie mogę pozwolić na to żeby mnie podrywał.Byłam zszokowana,że pozwala sobie na takie rzeczy wiedząc,że mam Niall'a.Szybko wstałam i wściekła powiedziałam:
-Co ty robisz?! Oszalałeś?
-Nie mogę się powstrzymać
-To po prostu przechodzi wszelkie granice.Mam już chłopaka,tym bardziej jest nim twój najlepszy przyjaciel
-Tak,wiem,ale to nie ja,samo jakoś tak wyszło-mówił zakłopotany
Naszą kłótnię przerwała wchodząca do pokoju Katty
-Coś się stało
-Nie nic-odpowiedziałam
-Ja juz pójdę
-Dlaczego,nawet nie dokończyliśmy filmu-spytała Katty
-Wiem,wiem,ale już pora na mnie,narazie i przepraszam Rose.
Gdy Hazza wyszedł,Katty była ciekawa za co mnie przepraszał i dlaczego się kłociliśmy,lecz ja nie chciałam nic mówić,wolałam sobie wszystko jeszcze raz przemyśleć.Wieczorem zadzwonił Niall,że nie może przyjść,bo ma dużo pracy.A ja właśnie teraz go potrzebowałam..

Następnego dnia spotkałam się z Niallem i razem z jego zespołem pojechaliśmy na próbę.Poznałam Simon'a,a więc był to naprawdę zaszczyt spotkać taką gwiazdę jak on.Opowiedziałam mu,że ja również zajmuję się muzyką,on zaś mówił o show-biznesie.Chopaki ćwiczyli,a juror mówił im co mają poprawić i takie tam.Była przerwa,wszyscy poszli na lunch,a ja stanęłam na tej pięknej,ogromnej scenie.Wzięłam gitarę Niall'a i próbowałam coś zagrać.Dźwięk rozchodził się po całej sali,dlatego przestałam,bo jeszcze ktoś mógłby mnie usłyszeć i dopiero wtedy "najadłabym" się wstydu.Na zapleczu Harry głośno krzyczał:
-Jak teraz nie spróbujesz,to może nigdy nie będziesz miała okazji być w tym miejscu.Uwierz w siebie,ja w ciebie wierzę
Te słowa dodały mi otuchy.Na co dzień nie wyrużniałam sie zabardzo.
Hazza ma rację-pomyślałam
Słowa pojawiły się nagle,właśnie teraz miałam wenę.Zapisała szybko tekst,nuty i miałam gotową piosenkę.Śpiewałam i grałam.To było niesamowite uczucie,choć na widowni nikogo nie było czułam kogoś obecnośc.Wkońcu odezwał sie:
-Masz talent,wielki talent,nie zmarnuj go,pracuj dalej,pomogę ci się rozwijać muzycznie-powiedział Simon
-Naprawdę? Ale ja teraz tak po prostu,dla siebie zagrałam
-Rose,ta piosenka była świetna
-Bardzo dziękuję
-Przychodź do studia razem z chłopakami,też będziesz ćwiczyła,a teraz idę coś zjeść.Do zobaczenia.
Byłam naprawdę szczęśliwa.Podbiegł Harry tuląc mnie i mówiąc:
-A nie mówiłem?
Mocno przytuliłam sie do niego zapominając o całym świecie.Popatrzyłam mu w oczy,a on pocałował mnie w policzek.
-Udało się,Harry udało!
-To było oczywiste,Rose jesteś niesamowita.
Potem cała piatka zawiozła mnie do domu.W samochodzie byłam bardzo przejęta wypowiedzią jednego z jurorów,ale także zdałam sobię sprawę,że wczoraj kłóciłam się z Harrym,krzyczałam na niego,a dziś coś we mnie pękło,i poddałam się mu,pocałował mnie.Sytuacja robiła się coraz bardziej skąplikowana.

środa, 20 czerwca 2012

Rozdział 5

Prawię całą noc nie spałam,obudziłam się koło 9.00. Zeszłam na dół,moja mama zrobiła nam śniadanie,które położyła na tacy. Wzięłam ją zaniosłam do Katty,która nadal nie mogła się po wczorajszym otrząsnąć.
-Katty,damy radę.Pomogę ci,jest wiele innych  facetów-powiedziałam
-Tak,wiem,ale Zayn był jedyny w swoim rodzaju,jest boski,zabawny, i pięknie śpiewa.Tylko wybrał sobie taką dziewczynę..
-Nie przesadzaj,nawet jej nie znasz
-Dziękuję,ale mnie nie pocieszasz ! -wykrzyknęła
-Przepraszam,choć zjedz śniadanie
-Nie chce jeść,pozwól mi jeszcze trochę poleżeć
-Dobrze
I wyszłam,zamykając za sobą drzwi od pokoju.Była w fatalnym stanie,jeszcze nigdy jej taką nie widziałam.Nie przejmowała się chłopakami.Robiła co chciała,zawsze była radosna,uśmiechnięta i pełna zapału do życia a teraz,jedno wielkie nieszczęście.Schodziłam po schodach,gdy usłyszałam pukanie do drzwi.Otworzyłam je i stał tam mój ukochany.Od razu rzuciłam mu się w ramiona.
-Cześć kochanie i jak się trzyma Katty?-spytał
-Jest źle,gorzej niż podejżewałam
-No to słabo,bardzo chciałbym być tu z tobą i pomóc Katty,ale nie mogę,wybacz,ponieważ jedziemy do Simon'a.U niego będziemy ćwiczyć.Naprawdę przepraszam,ale obiecałem,że będę.
-Oczywiście,rozumiem cię,ale i tak przyjaciółka woli być teraz sama
-To ja już idę,pamiętaj,że cię kocham - powiedział i dając mi buziaka pobiegł do auta.
Usiadłam na kanapę,byłam niewyspana.W pewnej chwili obok mnie siedziała już Katty.
-Kto to był ? -spytała
-Niall
-Aha,ciesz się,że masz takiego kochającego chłopaka,jest wspaniały.A ja postanowiłam się myśleć już o Zaynie choć będzie trudno,ale postaram się.Może wybrałybyśmy się na zakupy?-
-Dobry pomysł,pójdziemy do tej nowej galerii-powiedziałam
-Fantastycznie-odpowiedziała uradowana
Szybko się wyszykowałyśmy i w mgnieniu oka byłyśmy już w galerii.Pierwsze co to poszłyśmy do sklepu z ubraniami,kupiłyśmy sobie parę bluzek,a Katty jeszcze pomarańczowe rurki.Potem czekał na nas sklep z biżuterią.Później odwiedziłyśmy jeszcze trochę innych sklepów i tak minęły dwie godziny.Wróciłyśmy do domu,jeszcze bardziej zmęczone,ale byłam szczęśliwa,że w końcu dostrzegłam u Katty uśmiech.Następnie oglądałyśmy bardzo śmieszną komedię i plotkowałyśmy.Była już 17.00 i znowu ktoś zapukał do drzwi.Uradowana,iż to na pewno Niall,otwieram je a tu ...

czwartek, 14 czerwca 2012

Rozdział 4

Weszliśmy do wielkiego studia. Chłopaki zapisali się na przesłuchanie.Bardzo długo czekaliśmy,bo było parę tysięcy ludzi.Usłyszeliśmy numer 350 to był ich numer.Weszli na scenę,wszystkie światła padły prosto na nich powiedzieli kilka słów o sobie i zaczęli śpiewać "One thing". Występ wypadł im bardzo dobrze,ale wszystko zależało od jurorów.Wszyscy byli na tak. Simon powiedział,że są wyjątkowi i bierze ich pod swoje skrzydła.Gdy zeszli ze sceny byli tak szczęśliwi,że wszędzie biegali i krzyczeli.Po prostu nie mogli uwierzyć,że przed chwilą spełniło się ich marzenie.Wiedzieli,że będą  musieli teraz dużo ćwiczyć,żeby dostać się na występ na żywo. Później pojechaliśmy do domu Zayn'a,urządził tam imprezę.Było dużo ludzi,połowy nie znałam,ponieważ  nie byli z mojej szkoły.W pewnej chwili weszła dziewczyna.Miała za dużo tapety na twarzy,ale była ładna.Nigdy w życiu jej nie widziałam..Gdy podbiegł do niej Zayn zaczęli się całować.Żaden z chłopaków z zespołu nie mówił mi,że ma dziewczynę.Niall podszedł do mnie i powiedział:
-To jest dziewczyna Zayn'a,a ja dopiero wczoraj się o tym dowiedziałem ,bo tak to byli tylko przyjaciółmi.
-Aha,a czy jeszcze któryś z chłopaków z twojego zespołu ma dziewczynę?-spytałam
-Tak,Liam i Louis,tylko Harry jest singlem
-Naprawdę!? Dlaczego mi wcześniej nie powiedziałeś?
-To miało zostać między nami,ale jesteś moją dziewczyną i nie chcę nic przed tobą ukrywać i oni o tym wiedzą.Wiem,że mogę ci zaufać.Kocham cię.
-Ja ciebie też
Niall mnie przytulił.Gdy byłam w jego objęciach zastanawiałam się czy nie powiedzieć mu o sms'ie od Harrego,ale pomyślałam,że mogłoby to popsuć między nimi relacje.W końcu nie wiedziałam jak Niall'er zareagowałby na tą wieść. W pewnym Momocie usłyszałam Zayn'a:
-Cześć gołąbeczki,Rose poznaj moją dziewczynę
-Witaj miło cię poznać jestem Perry
Witając się z nią podałam jej rękę.Wydawała się dość miła,choć nie byłam do niej jakoś bardzo przekonana.Chwile rozmawiałyśmy,gdy sobie przypomniałam,iż moja najlepsza przyjaciółka też jest na tym przyjęciu,a Malik spodobał się jej.Powiedziałam Perry,że muszę iść do łazienki.Pobiegłam szukać Katty.Nie mogłam jej znaleźć,dzwoniłam,pisałam, a i tak nie dawała żadnego znaku życia.Przestraszona opowiedziałam wszystko Niall'owi.Dostrzegłam ją siedzącą na ławce przed domem.Podeszłam do niej i od razu ją przytuliłam.Płakała,cały makijaż miała rozmazany.Choć makijaż nie był w tej chwili ważny,
-Katty,tak mi przykro-powiedziałam,również prawie płacząc,bo jak tak na nią patrzyłam jak cierpi to od razu zrobiło mi się przykro.
-Rose,co ja mam zrobić? Wiesz,że miałam dużo chłopaków,najdłuższy mój związek trwał dwa miesiące,ale do Zayn'a czułam coś innego.Chyba się zakochałam,nieszczęśliwie zakochałam,ponieważ ma już dziewczynę-ledwo z siebie wydusiła te zdania
-Nie martw się jestem z tobą,ale coś zaiskrzyło między wami,nawet się przytulaliście,więc jak on mógł coś takiego tobie zrobić
Byłam zła na  Malik'a,lecz przypomniałam sobie co Niall powiedział,że chodzą ze sobą od wczoraj,a tak to byli tylko przyjaciółmi.Co na pewno było nieprawdą.
-Katty,chodź stąd,pojedziemy do mnie.Okey?-spytałam
-Ale Niall na ciebie czeka-powiedziała
-On zrozumie,poproszę go,żeby nas zawiózł
-Dobrze,proszę jedźmy już nie chcę tu być-wykrzyknęła
Niall zawiózł nas do domu.Mama pozwoliła Katty zostać u mnie na noc.Do 2 w nocy płakała.Było mi jej strasznie szkoda.Nie wiedziałam co robić,przecież to Zayn jest przyjacielem mojego chłopaka,jest z nim w zespole,więc będę widywała go bardzo często.Wiedziałam tylko jedno,że nie mogę zostawić przyjaciółki samej z tym wszystkim,muszę ją wspierać.

Rozdział 3

Minęły dwa tygodnie.Bardzo zżyłam się z Niall'em i jego paczką. Katty poznała chłopaków i chyba Zayn wpadł jej w oko. Dziś był 29 czerwca co oznacza zakończenie roku szkolnego,ale dzisiaj byłam również umówiona z Niall'em na romantyczną kolacje. Właśnie jest apel,pani rozdaje świadectwa.Co trwało,aż godzinę.Później wracałyśmy do domu,przyjaciółka  miała mi pomóc wybrać sukienkę na dzisiejsze spotkanie. Była już 19.00 zaraz Niall'er miał po mnie przyjechać.Byłam tak podniecona,że ze szczęścia ciągle się śmiałam. Usłyszałam głośne trąbienie samochodu,to on już jest.Wyszłam z domu i podbiegłam do samochodu.Niall stał obok niego w
pięknym,eleganckim,czarnym garniturze,z ułożonymi włosami na żel. Przytuliliśmy się na powitanie.
-Witaj,miło cię widzieć.Pięknie wyglądasz-powiedział
-Dziękuję,jak zakończenie roku szkolnego?-spytałam
-Dobrze.Z chłopakami mieliśmy takie same średnie tylko Liam miał najwyższą i dostał stypendium.
Uśmiechnęłam się,to prawda Liam jest porządny,systematyczny i chyba najbardziej odpowiedzialny z całej piątki.
-To jak jedziemy?
-No pewnie-odpowiedziałam
Otworzył mi drzwi i pojechaliśmy.Restauracja była ogromna.Zjedliśmy kolację i poszliśmy na spacer,do parku w którym się pierwszy raz poznaliśmy.Wziął mnie za rękę,potem objął  i mocno przyciągnął do siebie.W jego ramionach było mi jak w niebie.
-Chciałbym zadać ci jedno ważne pytanie-powiedział
-No to mów
-Czy zgodziłabyś się ze mną być?-spytał
-Oczywiście,że tak.Kocham cię
-Ja ciebie też i to tak bardzo,bardzo mocno
Wciąż trzymając mnie w objęciach ,całowaliśmy się.Było cudownie.Gdy nagle zobaczyliśmy Harrego.
-Harry !!! Co ty tu robisz?-spytał zdziwiony Niall
-Ohhh,przepraszam,ale się zgubiłem
Mnie jak i również Niall'a ta odpowiedź zdziwiła,ponieważ był  tu już nie raz i nie mógł się zgubić.
-Już sobie pójdę,jeszcze raz przepraszam,że wam przeszkodziłem
Gdy się oddalał,a Niall na niego nie patrzył puścił mi oko.Co on se myśli,przecież teraz jestem z Niall'em .Wiedziałam,że zrobił to specjalnie.
-Sorry,za niego,on czasami tak ma-powiedział Niall
-Nic się nie stało
Odwiózł mnie do domu,odprowadził do samych drzwi i całując mnie,pożegnał się mówiąc: "Kocham cię".Poszłam do pokoju,wzięłam komórkę i dostałam sms'a od Styles'a:
                 Jak cię pierwszy raz zobaczyłem,mowę mi odjęło,a teraz jak cię z nim ujrzałem to    strasznie mnie to zdenerwowało.
Nie wiedziałam co mam myśleć.Postanowiłam olać to,ponieważ kocham Niall'a i chce być mu wierna. Z samego rana razem z Katty pojechałyśmy do Niall'era,ale byli również chłopacy.Katty flirtowała z Zayn'em,a ja rozmawiałam z moim chłopakiem.Później Niall poszedł przygotować coś do picia.Harry znowu się na mnie patrzył z tą jego słodką minką.Zauważyłam też,że Louis patrzy się na Styles'a trochę z gniewem w oczach,za to że Harry zwraca na mnie tyle uwagi.Cała piątka chciała nam coś ogłosić.
-Jak wiecie gramy i śpiewamy ze sobą już od dłuższego czasu-zaczął mówić Liam
-Wczoraj uznaliśmy,że założymy zespół o nazwie "One Direction"-dodał Niall
-Niedługo są przesłuchania do kolejnej edycji " X-Factor'a" i my chcemy się zgłosić i sprawdzić się czy to co robimy ma sens-opowiadał dalej Harry
-Przesłuchanie jest już jutro,więc chcemy,żebyś  ty i Katty poszły tam razem z nami-powiedział Zayn
-Oczywiście-krzyknęłyśmy
Zayn zamówił pizze i świętowaliśmy zakończenie roku szkolnego,a może kto wie,że właśnie narodził się wielki zespół...

wtorek, 12 czerwca 2012

Rozdział 2


Dzień jak co dzień, jestem w szkole. W tej chwili mam ostatnią bardzo,ale to bardzo nudną lekcję informatyki. Weszłam na Facebooka, i zaczęłam szukać tego Niall'a,ale nie wiedziałam przecierz, jak ma na nazwisko,więc nie udało mi się znaleźć go na,żadnych z portali społecznościowych. Wróciłam do domu,żuciłam torbę w kąt i wzięłam się do komponowania. Nic nie mogłam wymyślić,bo po głowie ciągle latały mi myśli o muzyku. Chwilę później,wyszłam z domu i poszłam do parku tam gdzie wczoraj. Usiadłam dokładnie w tym samym miejscu. Czekałam,czekałam,ale po Niall'u ani śladu. Zmartwiłam się. Już miałam iść,gdy usłyszałam:
-Cześć,bardzo przepraszam,że się spóźniłem,ale przyjaciele mnie zatrzymali-powiedział zmęczony.
Dobrze,nic się nie stało-opowiedziałam.
Długo rozmawialiśmy,o jego i mojej rodzinie,o szkole,zainteresowaniach i o przyjaciołach. Okazało się,że ma czworo swoich najlepszych przyjaciół,których poznał,gdy był na widowni brytyjskiego "X-Factor'a". Oni również,oglądali na żywo zmagania uczestników.A są nimi: Harry,Louis,Zayn i Liam. Dobrze nam się dyskutowało,lecz moja mama zadzwoniła i kazała mi wracać do domu na obiad i pouczyć się trochę na jutrzejszy sprawdzian z  matematyki. Niall'er dał mi swój numer telefonu. Żegnając się pocałował mnie w policzek. Nic nie odpowiadając na ten jego romantyczny gest,pobiegłam do domu. Zjadłam kolację i dostałam sms'a od Niall'a,w którym napisał :
                                                            Nie mogę przestać o tobie myśleć.
W pewnej chwili mama zabrała mi komórkę z ręki i powiedziała,że mam się uczyć,bo zostały tylko dwa tygodnie do wakacji. Prosiłam ją,żeby mi oddała,bo tak bardzo chciałam popisać z uroczym blondynem. Byłam zła na mamę. Jak tu się uczyć algebry,wiedząc,że jeden z najładniejszych ciach do mnie napisał. Wybiła 23:00,odzyskałam telefon. Było 25 nieodebranych połączeń.Zastanowiłam się czy do niego napisać,ponieważ jest dość późno i może położył się spać.
-Odpisze mu rano-pomyślałam.

Wstałam z samego rana i wyszłam wcześniej do szkoły,żeby Katty moja najlepsza przyjaciółka wytłumaczyła mi jedno zadanie.Tak naprawdę był to tylko pretekst,żeby wcześniej wyjść. Chciałam porozmawiać o Niall'u. Gdy to usłyszała była zaskoczona,ale bardzo chciała go poznać.
-Ohhh,jaka szkoda że nie chodzi z nami do liceum-pomyślałam
Jest w liceum oddalonego od mojego domu o 15 km. Zadzwonił dzwonek,pierwsza lekcja i od razu sprawdzian z matematyki. W tej samej chwili dostałam sms'a:
                                                             Powodzenia na teście.
Bardzo się ucieszyłam,że znowu napisał. Odpisałam mu:
                                                             Dziękuję :*
Znowu napisał:
                          Zobaczymy się później.Już idź na lekcje, bo się spóźnisz. Do zobaczenia...
I popędziłam do klasy. Sprawdzian dość dobrze mi poszedł. Skończyłyśmy lekcje.Czekałam na Katty,bo miałam z nią wracać do domu. Katty przybiegła do mnie szybko, mówiąc:
-Zobacz,tam stoi boski blondyn.
Spojrzałam i tak to był Niall.
-To jest Niall,ten chłopak o ,którym ci opowiadałam.
Przyjaciółka zdziwiona,popatrzyła i poklepała mnie po plecach.
-Rose,może lepiej jak wrócę dzisiaj sama do domu,a wy se pogadajcie-powiedziała
-Katty,ale nie musisz,nie wiadomo czy przyszedł do mnie-odparłam
-Jasne,jasne,idź już-powiedziała i odeszła,machając mi na pożegnanie.
Podeszłam do niego.A on uszczęśliwiony przytulił mnie  mówiąc:
-Hej,pamiętasz jak się poznaliśmy i grałem "What makes you beautiful" ?-spytał
-Tak
-Więc postanowiliśmy z chłopakami ją zaśpiewać.Ja akurat będę grał na gitarze.
-To świetny pomysł-powiedziałam
-Chciałbym,abyś poznała moich przyjaciół i wysłuchała jak brzmimy.No to co zgodzisz się?
-Jasne i tak nie mam nic ciekawego do roboty
-To fantastycznie,wsiadaj do auta-powiedział z przejęciem
Jechaliśmy jakieś 20minut.Po drodze rozmawiając.Wysiedliśmy obok pięknego,dużego domu Niall'a.Weszliśmy do niego.W domu było bardzo ładnie i przytulnie.W powietrzu unosił się przepiękny zapach owoców.
-Siema wszystkim.Przywitajcie Rose- powiedział Niall'er
-Hej-odpowiedzieli hurem
-To Harry,Zayn,Louis i Liam-zaczął ich przedstawić
Byli bardzo mili,i mega przystojni.Zayn na pewno spodobałby się Katty.Ale tylko w spojrzeniu Harrego zobaczyłam coś ujmującego,a na dodatek ciągle się na mnie patrzył.Moje rozmyślenia przerwał krzyczący Louis:
-Chodźcie zaśpiewajmy to nareszcie
I wszyscy usiedli na dużej sofie.Niall zaczął przepięknie grać.Liam zaczął śpiewać,a potem reszta.Naprawdę to było świetne. Cała piątka miała wielki talent.Gdy już skończyli grać,zapytali:
-Podobało się
-Oczywiście,było cudnie
Niall uśmiechnął się i mnie przytulił.
-Hmm,a więc to jest ta Rose,o której nam tyle opowiadałeś-odezwał się Zayn
Zaważyłam jak Niall się zawstydził i lekko pchnął Zayna. Louis opowiedział parę śmiesznych żartów.Zjedliśmy ciasto.Chłopcy byli naprawdę zabawni.Lecz musiałam już wracać do domu. Blondyn mnie odwiózł. Potem chwile staliśmy przed moim domem.
-Dobrze czuję się w twoim towarzystwie.Bardzo,bardzo cię lubię-powiedział
-Ja ciebie też
Była chwila milczenia i moje i jego usta zaczęły się przybliżać,aż wkońcu nasze wargi zetknęły się.Gdy się całowaliśmy poczułam motyle w brzuchu.Trwało to dość długo,aż wkońcu odjechał.Weszłam do domu i mama zasypała mnie tysiącem pytań:Gdzie i z kim byłam? Co robiłam? itp. Szybko poszłam do swojego pokoju.Byłam szczęśliwa z powodu Niall'a,ale zastanawiałam się o co chodziło Harrem'u. Zjadłam kolację i grając na gitarze zasnęłam po tym dniu pełnym wrażeń.
________________________________________________________________________________
Bardzo przepraszam za jakiekolwiek błędy...

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Rozdział 1


Pewnego słonecznego dnia,siedziałam sobie na ławce obok wielkiej fontanny w samym centrum Londynu. Wtedy właśnie pisałam tekst do mojej nowej piosenki. Obróciłam na chwilę głowę,żeby zastanowić się nad kolejnymi słowami,gdy go zobaczyłam. Szedł chodnikiem na przeciw mnie i patrzył mi się prosto w oczy. Serce zaczęło mi mocniej bić. Po prostu był taki przystojny. W prawej ręce trzymał gitarę,najwidoczniej tak jak ja przyszedł  do parku oderwać się od rzeczywistości i tworzyć  coś pięknego,czyli muzykę. W pewnym momencie podszedł do mnie. Ja tak zauroczona w nim,patrzyłam na niego jak głupia. Nic nie mówiąc,usiadł obok mnie. Wziął mój zeszyt z tekstami utworów,uśmiechnął się i czytał. Po chwili wziął gitarę na kolana,zaczął grać i śpiewać "What makes you beautiful". Nie przestając się na mnie patrzyć,powiedział:
-Jestem Niall
-Rose-odrzekłam
-Będę tu jutro,o tej samej porze.
To były jego ostatnie słowa,a potem odszedł. Byłam uradowana i wniebowzięta.Tak boski,zupełnie obcy mi chłopak zagrał mi piosenkę. To było słodkie i romantyczne. Gdy wróciłam do domu ciągle o nim myślałam. Było już puźno,więc poszłam spać,ale postanowiłam sobie,że jutro też tam wrócę. Miałam nadzieję,że znowu go spotkam...